Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maciek_88
Moderator
Moderator
Posty: 7737
Rejestracja: 18 sty 2006, 11:33
Reputacja: 786

Post autor: maciek_88 » 27 sie 2007, 22:57

Ściągnąłem sobie i obejrzałem mecz, więc mogę się wypowiedziec.

http://www.sendspace.com/file/hx54ag - 1 połowa
http://www.sendspace.com/file/o4rwie - 2 połowa

Miałem problemy z odtworzeniem, pomogło zainstalowanie Nero ShowTime. Ale to tyle ogłoszeń technicznych i zaczynamy pisac o spotkaniu :].

Przede wszystkim nie zgodzę się z czeherem, który stwierdził po 1 połowie, że gra była słaba. Co innego druga, ale po kolei :P.

1 połowa - Byliśmy zdecydowanie dłużej przy piłce i na dobrą sprawę pamiętam 2 groźniejsze momenty momenty kiedy akcja przeniosła się na nasze pole karne ale nic z tego nie wynikło :!: 1 to akcja Livorno a 2 to jakieś dziwne podania Buffona i obrońców między sobą, które zakończyła się stratą trochę przed polem karnym. Co do naszej gry najpierw napiszę co mi się nie podobało - dalekie niedokładne wybicia Andrade, które nastąpiły w krótkim odstępie czasowym, co było dośc denerwujące i podobnie z dośrodkowaniami Salihamidzica. Podobała mi się natomiast współpraca byłego gracza Bayernu z Nocerino, co powodowało że więcej akcji szło prawą stroną. Co do braku sytuacji... przed strzeleniem bramki było ich kilka - Treze, któremu na 11 metrze piłkę w ostatniej chwili ściągnął z nogi obrońca a Francuz miał tylko Amelię przed sobą, atomowy strzał Chielliniego z 30 (:?:) metrów, minimalnie niecelny strzał Zanettiego, sam na sam Trezeguet - to nie jest tak mało. A do tego jeżeli się czepiamy o karny w 2 połowie to czemu nikt nie wspomniał o ręce w polu karnym zawodnika Livorno, gdzie powinna byc 11 dla nas :?: Potem wreszcie padł gol dla nas gdzie gwoździa głową wbił David a potem strzał z wolnego Alexa. Pod koniec połowy więcej graliśmy lewą stronę i muszę przyznac że wrzutki Chielliniego były naprawdę dobre, o wiele lepsze od Brazzo.

2 połowa - do strzelenia bramki mieliśmy 2 ciekawe akcje - obie zakończone strzałami Almirona (nad bramką i prosto w bramkarza). Na dobrą sprawę lekką przewagę uzyskali goście i nawet mieli swoją sytuację, która powinna skończyc się bramką, ale niepilnowany Rossini (:?:) nie trafił główką w bramkę. Fajnie go podsumował komentator - he could be hero, now he is zero" :P, zaraz potem wyjaśnił że to zero to oczywiście o dorobek bramkowy chodzi :lol:. Była kontrowersyjna na 1 rzut oka sytuacja w naszym polu karnym, gdzie któryś zawodnik Livorno próbował wymusic karnego, ale wg mnie i na szczęście sędziego też nic nie było. Co do naszego karnego... ja bym tego nie gwizdał, ale obrońca też jest baranem jeżeli trzyma za koszulkę zawodnika w polu karnym nawet jeżeli w ostatniej chwili puszcza zawodnika. Nasz nowy nabytek fuksem wyegzekwował 11 dzięki czemu mógł otrzymac żółtą kartkę za ściągnięcie koszulki. Następnie weszli Tiago i Zebina i każdy z nich zaprezentował coś ciekawego. Ten pierwszy miał udział przy 3 bramce kiedy zaczął akcję naszego zespołu i ładnie ją rozprowadził a po strzale Nedveda tyłek Iquanity strzela bramkę. Zebina pokazał 1 FENOMENALNY rajd prawą stroną gdzie okiwał z 3 zawodników, ale Iquanita spóźnił się do dośrodkowania. 4 gol to kontra zaczęta od Nedveda, który podał do Iquanity, ten pociągnęł parę metrów i podał do Davida, który przyjęciem zgubił obrońcę i płaskim strzałem strzelił obok słupka. 5 bramka to znów rozprowadzenie Nedveda, podanie do Nocerino, ten wzdłuź bramki i Treze strzela bramkę piętą (z metra do pustej bramki :P). Niestety 5:0 się nie skończyło, bo ostatnim kopnięciem w meczu zawodnik Livorno strzela na 5:1.

Z meczu jestem zadowolony, bo ciężko inaczej, ale nie ma co się podniecac. W ostatnim sezonie z Grande Marcello Lippim też mieliśmy świetną inaugurację a sezon skończył się katastrofą, choc takie miejsce jak wtedy wielu z nas brałoby teraz w ciemno.

W środę o ile się nie mylę gramy w Pucharze Włoch z Parmą na wyjeździe i to jest jedyny mecz, więc niech Ranieri za bardzo nie przesadzi z rotacją w składzie, żebyśmy nie powtórzyli wyczynu z zeszłego sezonu.

Kończę, co się rozpisałem... :roll:

Wróć do „Włochy”