Cris7 pisze:I dokładnie przyglądając się jeszcze raz golowi Naniego trzeba odnotować, że wkład w gola miał Tevez, który chyba jeszcze musnął tę piłkę.
Mial i to wedlug mnie duzy bo pilka odbila sie od jego glowy (czy tez barku) i zmienila parabole lotu co skutecznie utrudnilo/uniemozliwilo skuteczna interwencje Robinsonowi. Ogladajac powtorki nawet wydawalo mi sie ze gdyby nie Tevez to Robinson by ten strzal obronil.
Ale z tej przewagi nic nie wynikalo bo dobrych sytuacji do zdobycia bramki praktycznie nie bylo. Bo o ile np w meczu z City ManUtd mial i przewage i sytuacje a brakowalo tylko skutecznosci to w meczu ze Spurs mial tylko przewage z ktorej tak za dobra sprawe nic nie wynikalo.Cris7 pisze:Diabły wbrew niektórym opiniom miały przewagę przez większą część spotkania.



