No coż chcąc nie chcąc muszę skomentować ich ostatnie spotkania. Nie będę pisał jaką piłkę grają, bo właściwie jedyne co jest pewne to to, że nic nie grają. Zdają się grać nową nietuzinkową formacją 4-6, gdzie nie ma miejsca dla napastników, bo jak inaczej wytłumaczyc fakt, że napastnicy nie strzelają bramek, a przecież grają tam same tuzy. Wynik 5-0 z meczu z Barceloną jest dobrym osiągnięciem, zważywszy na ilość sytuacji drużyny z Katalonii. Cóż wniosek nasuwa się prosty... arrivederci scudetto. Kolejne 17 lat czekania, ale jakze wielki bedzie wówczas smak zwycięstwa. Na taką chwilę warto czekać. Pisał przepełniony nienawiścią kibic Juventusu...
Wyładowałem swoje żale
Dla mnie osobiście Inter cały czas pozostaje głownym faworytem serie A. Nie zmienił tego nawet dość przeciętny początek sezonu. Trzeba by być totalnym ignorantem lub zaślepionym głupcem oceniając grę drużyny po 2 meczach i wynikach spotkań towarzyskich. Głownego rywala w walce z nimi upatruje w Milanie. Ameryki nie odkryłem. Oczywiście nie byłbym kibicem Juve, gdybym po cichu nie liczył na niespodziankę z ich strony. Dla mnie to scudetto zdobyte w tym sezonie miałoby szczególny smak, zupełnie inny wymiar niż wszystkie pozostałe. Zresztą sami wiecie dobrze jak to jest zdobyć coś, czego tak od dawna pożądaliście.
Także cały sezon emocji przed nami, miejmy nadzieje sportowej rywalizacji. Bez burzliwych polemik i przepychanek słownych pewnie się nie obejdzie, ale coż takie są uroki calcio. Niech wygra lepszy, a po sezonie pogratuluje szczerze zwycięzcy.



