Załóżmy że w spotkaniach z Sevillą ugraliśmy zaledwie jeden punkcik. W takim przypadku walka z pozostałymi zespołami w grupie wymagałaby nie tylko większego zaangażowania ale po prostu podstawowego składu. A przecież do tej pory Arsene lubował się w różnego rodzaju eksperymentach w fazie grupowej...fieldy pisze:W moim przekonaniu nie byłaby to walka o zycie.
Po prostu jestem optymistąfieldy pisze:Co do sytuacji kadrowej, dobrze wiesz że za pół roku wcale może nie być lepiej.



