Chelsea FC (zbiorczy)

Handsome Boy

Post autor: Handsome Boy » 18 sty 2005, 16:47

Loczek pisze:Kiedyś liczyły się umiejętności nie tylko czysto techniczne, ale i zgranie zespołowe wiodło prym. Dzisiaj Chelsea to wysublimowana jednostka piłkarza powielonego razy naście i zarabiającego proporcjonalnie do długości nazwiska i ilości poprzednich kontraktów.
zdecydowanie sie nie zgadzam. czy chelsea nie jest zgrana?? jezeli sie ma najlepsza obrone to chyba potrzebna jest praca zespolowa, nie wystarczy paru niezlych w defessywie zawodnikow, oni musza sie rozumiec i byc zgrani. nie bazuja na umiejetnosciach indywidualnych, a wrecz przeciwnie niszcza kolejnych rywali gra zespolowa (chyba nie maja wiecej gwiazd od np. arsenalu??). a to ze zarabiaja kupe kasy to juz sprawa abramowicza.

Loczek pisze:Zresztą nie samym ,,sianem" człowiek żyje. Umiejętności zostają wchłonięte przez tę machine zwaną Chelsea i piłkarz wyschnięty i wymiety przez bezzębne szczęki interesów zostaje sam. I tak już się dzieje, że popada w nielaski. Przykład? Adrian Mutu. Pieniądze, sława, horendalne zainteresowanie = kompletny nietakt i zgorszenie, a co za tym idzie skok w używki, bo wszystkiego trzeba w życiu spróbować.
to jest przyklad indywidualny, rownie dobrze moglby to zrobic w kazdym inny klubie, uwazasz ze to jest wina klubu, bo dali mu kase?? masz jakis inny przyklad pilkarza "wchlonietego, wyschnietego i wymietego"??
Loczek pisze:Przepraszam za określenie kibiców Chelsea, ale ten klub przypomina mi matkę w domu publicznym - tzw burdel mamę. Przyjmuje otóż ona pod swe skrzydla niewinne owieczki, wykorzystuje ich jako pilkarzy przez sezon, moze dwa i wyrzuca kuchennymi drzwiami jakby byli zwyklą służbą. Przykładem może być Hasselbaink. Może nie był zakupiony przez Rosjanina, ale kopa od niego oberwał w tyłek potężnego. A czemu? Nie pasował Ranieremu, czy też był za bardzo wyszczekany?
tu juz zupelnie cie nie rozumiem. "wykorzystuje i wyrzuca". czy pilkarz traci swe umiejetnosci po pobycie w chelsea?? moze to jest tak jak z tym filmem z michaelem jordanem, kradna im talent. przeciez jak jest dobry to bez problemu znajdzie sobie innego pracodawce. przyklad ktory podales; nie pasowal trenerowi to sie go pozbyli, niby w czym mialby byc za bardzo wyszczekany?? czy inne kluby tak nie robia??

Loczek pisze:Z drugiej strony, czy inwestycja ogromnych pieniędzy w pilkarstwo ma charakter sportowy? To tylko reklamowanie swoich innych fabryk, dochodów z nich czerpanych. Dzis nazwisko Abramowicz jest powszechnie znane i szanowane. I każdy szanujący się kontrahent nie będzie dlugo myślał i podpisze kontrakt na współpracę z Rosjaninem.
daj spokoj, inwestuje setki milionow by sie rozreklamowac?? kazdy szanujacy sie kontrahent nie patrzy czy abramowicz posiada klub pilkarski tylko na interesy i czy jest w nich uczciwy. kogo obchodzi czy ma chelsea czy nie, jedyne co tym pokazuje to to ze ma duzo kasy, a nie to ze warto z nim robic interesy.

Loczek pisze:,, I ciągle sobie zadaję pytanie " chodzi tu o sport, czy o pieniądze?
Więc nie wiem, nie rozumiem, nie dociera to do mnie, jak można lubić klub, który żyga przepychem? Zero wychowanków, zero inwestycji w młodzież, za to maksimum brylantów, szmaragdów, pieniędzy i świecidełek.
Może to sa wasze niespełnione ambicje? Dzwięk pieniędzy powoduje drżenie w kroku i przyspiesza bicie serca?
Pograjcie lepiej w Championship managera, albo w Football Managera. tam możecie się delektować wszystkim, aż was głowa rozboli.
A kibice tacy jak ja będą mieli już chyba zawsze morlnego kaca.
a moralnego kaca nie mam, bo czemu mialbym miec??
Loczek pisze:Pozdrawiam.
dla pelnego zrozumienia; nie jestem kibicem chelsea, a nawet ich nie lubie (poniekad z tego samego powodu co w ostatnim akapicie loczka).

pozdro

Wróć do „Anglia”