Legia Warszawa (L) (zbiorczy)

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11675
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Post autor: (L)oczkerson » 31 sie 2007, 22:56

No i mamy kolejne zwycięstwo :D
Mecz w wykoniu Legii naprawde dobry, spotkanie dobrze się rozpoczeło i dobrze skończyło, najbardziej podobało mi się pierwsze 20 min w wykoniu grajków Urbana, bo Legia ładnie grała w ataku pozycyjnym i łatwo dochodziła do sytuacji strzałowych, pare ładnych wejść Kiełbowicza i jego wielka zasługa przy pierwszym golu.
Potem akcji w ofensywie było mniej co jest logiczne bo z Zagłębiem w Lubinie ofensywna gra bez głowy jest gwoździem do trumny, a i sam Urban lubi cofnąć swoich podopiecznych po strzelonym golu (6 meczy i 5 razy Legia broniła wyniku na własnej połowie), ale warto Bardzo pochwalić Chinyame, nawet jeśli był mało skuteczny to bardzo niebezpieczny i strasznie ciężki do upilnowanie nie dość że chyba najsilnieszy obok Choto gracz naszej ligi to jeszcze szybszy i zwinienieszy od Alboredy i Stasiaka, gdyby nie jego postawa Zagłębie mogło by Legie nawet zdominować w pierwszej połowie, a tak Lubinianie raczej okazji nie mieli a jak już jakieś były to świetnie prezentował się jak nie Iniaki Astiz (dla mnie gracz meczu, za spokuj opanowanie, brak błędów i pilnowanie Andradiny przy stałych fragmentach) to Muszkin, który imponował świetną grą na przedpolu i zdecydowaniem. Zresztą nie przypadkowo pobił rekor bez straty gola w lidze, warto też pochwalić Rzeźnika za agresje i pewność w defensywie i Grosika za dynamiczne akcje i pierwszą bramkę (gdyby go tam nie było Tiago Gomez by gola nie strzelił) oraz Vuko, który regularnie gra bardzo dobrze w odbiorze. Szkoda tylko że mało widoczny w ofensywie był Roger i Giza (najsłabszy dla mnie gracz Legii) , głównie ten drugi bo Brazylijczyk na boisku zdrowia zostawił dużo i zagrał dobry mecz.
A no i brawa dla Korzyma za ładny precyzyjny strzał z dystansu

A co do Zagłębia to grają dużo gorzej niż w zeszłym sezonie niby mieli pare okazji (głównie przy jednym z tysiąca stałych fragnmentów) ale mi brakowało tempa i ciekawej gry na skrzydłach. Kolejny raz bezbarwny Iwański przeciwko mocnemu rywalowi, Łobodziński też mało widoczny, Chałbiński zepsuł pare akcji gdzie albo źle podał, albo z 15 metrów trafił z 5 metrów nad bramką. Najlepszy Arboleda, jak zwasze bardzo pracowity, agresywny i groźny przy rożnych i wolnych, dobry był w środku Goliński, potrafił przytrzymać piłkę czy ją poprowadzić, ale bez fajerwerków, bo ze środka Zagłębia poszła raptem jedna prostopadła piłka (chyba od Rui Miguela)
A no i czekamy oc pokażą Lech i Wisła (a raczej kto straci kolejne punkty do Legii w tabeli :lol: :D )
Ostatnio zmieniony 31 sie 2007, 22:58 przez (L)oczkerson, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Polska”