Nie wiem czy się zrozumieliśmy. Nie twierdzę, że prokuratora kłamie, bo nie mam ku temu podstaw po tym co widziałem i słyszałem, ale mimo wszystko jestem ciekaw co Kaczmarek robił u prezydenta. Dlaczego o tym nic nie wspomniano. Tak dla zwykłej przejrzystości. Po co dawać powody do niepotrzebnych dywagacji.bellus pisze:Porównaj sobie to co przedstawia prokuratora, a to co twierdzi Kaczmarek.
Osobna sprawa to Ziobro, czyli jedyna osoba, od której Kaczmarek mógł się dowiedzieć o całej akcji. Normalnie powinien się usunąć w cień, żeby nie być sędzią we własnej sprawie, jednak za bardzo mu się to nie uśmiecha.
I jeszcze jedna sprawa, czyli przyboczni Kaczyńskiego. Netzel, Kaczmarek. Wczoraj słyszałem, że w chwili ich mianowania na stanowiska nie widziano o pewnych faktach. Jakoś nie bardzo mi się chcę wierzyć, że Kaczyńscy nie sprawdzali swoich współpracowników od podszewki. A tu nagle wyszło, że to układ ich podrzucił - kukułcze jajo normalnie.
Możesz sobie postawić ta świeczke za oknem i pomilczeć minutkę.Duch [']
Dobranoc



