Nie będę się rozpisywał na temat okoliczności meczu bo to wie każdy dobrze. Trzeba by coś o samych Grande Rossonere. A jest co pisać. Wynik dobry tak jak gra ale tylko momentami (szczególnie w 2 połowie). Ale prawdę mówiąc to wczoraj strach pomyśleć co by było bez Pirlo. Pokazał ten mecz to czego niektórzy nie zauważali - ile Andrea znaczy dla Milanu. Kaka znów bez reweli tak jak z Genoą ale brama jest i można powiedzieć że to się liczy. Niech zbiera plony pracy Andrei i Clerece'a, wkońcu ktoś musi
Dobry to był prognostyk przed Violą ale bez zachłyśnięcia ale o to chyba nie ma się co bać wkońcu tyle tych pucharów jest już naszych że jeden w tą czy w tamtą
FORZA GRANDE MILAN



