Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
peepe
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1249
Rejestracja: 11 lut 2005, 0:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: peepe » 02 wrz 2007, 23:01

Eh ciezkie zycie kibica. Mysli samobojcze po katastrofalnym superpucharze, teraz euforia po dwoch ligowych zwyciestwach. 6 punktow w meczach z wymagajacymi rywalami. Brawo.

Dzisiaj wynik w pelni oddaje panowanie Realu na boisku. 5-0 mowi samo za siebie a powinno byc wyzej. Mecz bardzo szybki i efektowny. Villareal pozwalalo na wiele, samo tez stworzylo kilka groznych sytuacji.

Obrona bez Pepe jakby pewniejsza, Metzelder mimo wyraznego braku szybkosci gral solidnie, nie tracil glupio pilek. Ze trzy razy kiepsko wybijal albo nie wybijal bo mijal sie z pilka. Generalnie ok.
Robinho dzisiaj jakby slaby, przygaszony, mial klarowna sytuacje ktorej nie wykorzystal.
Guti ze Sneijderem i Diarra zajeli caly srodek i niszczyli Villareal bez litosci :D

Szkoda ze teraz przychodzi przerwa na reprezentacje, mecz na SB z Almeria na pewno przynioslby podobna ilosc bramek.

Wróć do „Hiszpania”