Wesley MISZCZ. Zdecydowanie. Asysta boska, pozniej gdyby Robinho umial kopnac w bramke bylaby druga. O bramkach nawet nie wspominam, bo nie ma o czym.
Zreszta nie ma co wymieniac bo wszyscy zagrali zajebiscie. Ruud mimo bramki powinien strzelic jeszcze ze dwie, Robinho troche nonszalancko, Drenthe kilka pomylek, ale tu mamy Heizne ktory tez dzisiaj pokazal ze beda z niego ludzie. Metzelder - Canna zaskoczyli mnie pozytywnie. Naprawde grali swietnie, szczegolnie Niemiec po ktorym sie tego nie spodziewalem.
Jak juz napisalem - calkiem niezle. Chociaz wynik nieco rozmywa przebieg meczu, bo 2 bramki na poczatku drugiej polowy ulozyly spotkanie. Rownie dobrze moglo (a nawet powinno) sie skonczyc 7-0, cociaz gdyby po pierwszej czesci wytnik byl inny (niekorzystny dla Realu) tez nie mozna byloby sie dziwic. Ale i tak sie ciesze, bo obawialem sie tego meczu.
Pewnie bramke Toure dzisiaj tez zobaczyles z takim wzrokiem.Nurni Flowenol pisze:P.S. Dla ciekawskich: Leszek O. dostal erekcji.
pokazali ? // fieldy
Bylo slychac![]()



