Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4569
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 05 wrz 2007, 8:41

franz pisze:
Michał M pisze:faktycznie żyjemy w rzeczywistości "Roku 1984"
Czy czytałeś tą książke? Bo mam wrażenie, że strzelasz sobie tytułem od tak.
Nie martw się, czytałem ją jak Ty jeszcze nie wiedziałeś, kto to jest Orwell :]
A jak chcesz wiedzieć, to rzuciłem tym tekstem nie dlatego, że zastosowali go przeciwnicy Kaczystów (tacy jak Ty przywołałeś, swoją droga tak tez stwierdził Marcinkiewicz), tylko dlatego, że sam odniosłem takie "pierwsze wrażenie" po sobotnich wiadomościach (o dziwo, nie wpisuje się to w żaden z Twoich punktów :> - czyżby wyliczenie nie było enumeratywne?) - może faktycznie nieco przejaskrawione (powinienem napisać "w rzeczywistości, w której może wystąpić sytuacja z roku 1984"), bo w rzeczywistości orwellowskiej każdy był inwigilowany (prócz proli, z wiadomych względów :wink: ), a nie tylko przeciwnicy polityczni PiSiorów. Nie chciałbym się jednak doczekać takich czasów, a kto wie w jakim kierunku będzie chciała zmierzać dzisiejsza władza.
ps. tak poza tym, to nie ma jak wyrywanie fragmentu wypowiedzi, nie?:wink:
franz pisze: wiadomo, że "Ciemny lud to kupi".
Jasne - w końcu kupuje wiele innych rzeczy, jak widać po sondażach przedwyborczych :]
bellus pisze:Brawa dla tych co pokazali miejsce w szeregu Michałowi M.
Och, normalnie jestem wzruszony, poruszony itp itd :lol: Zapewne naczelna ideologia takich jak Ty, to "Kto nie z nami, ten przeciw nam" :lol2: Pora dowiedzieć się, że inni mogą mieć odmienne zdanie od Twojego.
bellus pisze:państwo totalitarne.
Totalitaryzm faktycznie nie - na to nie zgodziłaby się cała cywilizowana część Europy, do której szczęśliwie należymy (na razie, przynajmniej). Ale nie powiesz chyba, że Kaczory nie mają ciągotków w kierunku rządów autorytarnych :?: (definicji chyba nie muszę Ci pokazywać, skoro taki oczytany jesteś :wink: ).
Nurni Flowenol pisze: Jezeli chodzi o przeciwników politycznych, to prosze o przyklady.
Po co :?: Mało to słuchac Ziobry i jego tekstów w stylu "Mamy twarde dowody na panów Tuska, Olejniczaka itp. itd." :?: Czyli co - wymieniamy wszystkich ważniejszych przeciwników, ludzi stojących w opozycji do PIS-u, czyż nie? Czyli co, najważniejsze dla obecnie rządzącej ekipy to zdeptanie z błotem innych partii politycznych, prawda? I to mówi reprezentant tych, którzy piali jak to oni byli inwigilowani jak jeszcze nazywali się PC, wskazywali na szafy Lesiaka itd :?: Ciekaw jestem, ile teraz szaf tego typu. Bo jeśli to jest prawda (nie wiem tego na 100%, stąd tryb przypuszczający), to znaczy że niczym się nie różnią od tych, których tak mocno krytykują na każdym możliwym kroku :!: Prócz ideologii, która jest rzeczą płynną i ma na celu maskowanie dążenia do koryta (to akurat mogę dopisać wszystkim partiom :wink: ).
Nurni Flowenol pisze: Tyle ze jakos nie chcialo mu sie walczyc z przestepcami i korupcja, szczegolnie we wlasnych szeregach.
Nie martw się, nie zamierzam bronić Jaskierni ani żadnego innego post-komucha. Ale co do PIS-u, to ciekawe, że z tymi samymi przestępcami najpierw zawarli koalicję lub też wpuścili do rządu (Kaczmarek) :] Hmm, jeszcze słabo działa ich wywiad polityczny? :wink: A może po prostu stwierdzili, że w pewnym momencie Kaczmarek (którego absolutnie nie zamierzam tu bronić, nie zrozumcie mnie źle) stał się dla nich niewygodny - tak jak niewygodne stały się w pewnej chwili przystawki :?: Mam wrażenie, że widzisz tylko jedną stronę medalu (być może ja też, nie przeczę).
Nurni Flowenol pisze:zaostrzenie prawa
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale wprowadzenie wyższych kar w żadnym momencie dziejowym historii nie wpłynęło jeszcze na zmniejszenie przestępczości. To tak na marginesie :]
Nurni Flowenol pisze:Watpie natomiast, czy nastepna wladza doczeka sie lepszego ministra sprawiedliwosci. Bo kto by nim niby mial byc?
Pożyjemy, zobaczymy :wink: Pewne działania Ziobry na początku też mi się podobały (dążenie do zmniejszenia opłat notarialnych, walka z korporacjonizmem prawniczym). Nie chciałbym jednak mieć na dłuższą metę ministra sprawiedliwości, który feruje skazaniami, zanim za sprawę weźmie się sąd. Po to wymyślono trójpodział władzy, żeby politycy nie zajmowali się sądownictwem. Instytucje typu domniemanie niewinności i prawo do obrony też nie wzięły sie z przypadku, a zdaje się czasami, że Panu Ministrowi Z. (było nie było, absolwentowi prawa) są one obce :] Tak naprawdę widać też, że funkcja Prokuratora Generalnego powinna być wreszcie oddzielona od funkcji ministra sprawiedliwości.

Tak BTW, Nurni Flowenol, nie studiowałeś/studiujesz przypadkiem socjologii na toruńskim UMK :?:

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”