Trudno Tobie i innym podobnym Ci osobom będzie to zrozumieć, ale ja swoje poglądy wysuwam niezależnie od tzw. "wszechwładnych" środków masowego przekazu typu Wyborcza, Rzeczpospolita, TVN czy TVP (że wymienię media z obu stronbellus pisze:Jeśli ktoś faktycznie przeczytał książkę Orwella i twierdzi, że żyjemy w Roku 1984 to chyba coś jest nie tak. Może w tym przypadku czytać nie znaczy zrozumieć, albo ktoś mówi to co mu podsuwają różnej miary "publicyści" - niech będzie Żakowski jako przykład bo wszyscy go tak lubią i cenią.
Mógłbym potraktować to obraźliwie, ale mam gdzieś zdanie takich ludzi jak Tybellus pisze:Tacy jak ja mają przynajmniej argumenty i trochę inteligencji, by obalać twierdzenia takich jak Ty
To, że w tej chwili funkcjonują w ramach demokracji i jej struktur i muszą, póki co, zachowywać jej wymogi, wcale nie obala tej tezy. Jak by mogli, to zrobiliby coś na wzór maja 1926 r. - na szczęście nie są na tyle mocni ani stabilni. A zresztą, wierz sobie w co chcesz, nawet nie mam zamiaru Cię przekonywać w tym temacie - nie jest to absolutnie moim celembellus pisze:Nie mają - chcą wyborów jak najszybciej i to całkowicie obala tezę o państwie autorytarnym bo jest możliwość partycypacji władzy.
edit do tej części:
dorwałem się do jakiegoś wywiadu, który wprawdzie nie oddaje w całości tego co myslę, niemniej zawiera kilka interesujących uwag o charakterze autorytaryzmu (tylko na 1 stronie, niestety, i tylko wypowiedzi z niej mnie w tym momencie zainteresowały):
http://wiadomosci.onet.pl/1435581,2677,1,kioskart.html
Cos więcej na ten tematbellus pisze:A Skandynawię to wymazano z powierzchni Ziemii w XVIII wieku? Mnie się wydaje, że nadal istnieje. To tak na marginesie.Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale wprowadzenie wyższych kar w żadnym momencie dziejowym historii nie wpłynęło jeszcze na zmniejszenie przestępczości. To tak na marginesie


