Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4572
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 177
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 05 wrz 2007, 11:55

bellus pisze:Jeśli ktoś faktycznie przeczytał książkę Orwella i twierdzi, że żyjemy w Roku 1984 to chyba coś jest nie tak. Może w tym przypadku czytać nie znaczy zrozumieć, albo ktoś mówi to co mu podsuwają różnej miary "publicyści" - niech będzie Żakowski jako przykład bo wszyscy go tak lubią i cenią.
Trudno Tobie i innym podobnym Ci osobom będzie to zrozumieć, ale ja swoje poglądy wysuwam niezależnie od tzw. "wszechwładnych" środków masowego przekazu typu Wyborcza, Rzeczpospolita, TVN czy TVP (że wymienię media z obu stron :) ). Czytać nie znaczy zrozumieć, mówisz - to samo w takim razie odnosi się do lektury mojego postu u góry :] Jak wspomniałem później - grunt, to wyrwać fragment wypowiedzi :wink:
bellus pisze:Tacy jak ja mają przynajmniej argumenty i trochę inteligencji, by obalać twierdzenia takich jak Ty
Mógłbym potraktować to obraźliwie, ale mam gdzieś zdanie takich ludzi jak Ty :] . A poza tym wytłumaczyłem wyżej o co chodziło mi z "Rokiem 1984".
bellus pisze:Nie mają - chcą wyborów jak najszybciej i to całkowicie obala tezę o państwie autorytarnym bo jest możliwość partycypacji władzy.
To, że w tej chwili funkcjonują w ramach demokracji i jej struktur i muszą, póki co, zachowywać jej wymogi, wcale nie obala tej tezy. Jak by mogli, to zrobiliby coś na wzór maja 1926 r. - na szczęście nie są na tyle mocni ani stabilni. A zresztą, wierz sobie w co chcesz, nawet nie mam zamiaru Cię przekonywać w tym temacie - nie jest to absolutnie moim celem :wink: W końcu każdy ma swoją umiejętność postrzegania rzeczywistości - Ty postrzegasz ją tak, ja inaczej.

edit do tej części:
dorwałem się do jakiegoś wywiadu, który wprawdzie nie oddaje w całości tego co myslę, niemniej zawiera kilka interesujących uwag o charakterze autorytaryzmu (tylko na 1 stronie, niestety, i tylko wypowiedzi z niej mnie w tym momencie zainteresowały):
http://wiadomosci.onet.pl/1435581,2677,1,kioskart.html
bellus pisze:
Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, ale wprowadzenie wyższych kar w żadnym momencie dziejowym historii nie wpłynęło jeszcze na zmniejszenie przestępczości. To tak na marginesie
A Skandynawię to wymazano z powierzchni Ziemii w XVIII wieku? Mnie się wydaje, że nadal istnieje. To tak na marginesie.
Cos więcej na ten temat :?: Z tego co sie orientuję, w krajach skandynawskich nie ma super-ostrych kar, a jest za to sprawnie działający system resocjalizacji. Prawda jest taka, że do sprawnego działania systemu sprawiedliwości (włączam tu również kwestie rozmiarów przestępczości) potrzebne są lepsze procedury a nie wyższe kary. Każdy dyletant prawny podnieci się tym, że jak są wyższe kary, to już nie będzie przestępczości. Niestety, to raczej malutka część prawdy :]

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”