Dlatego poprosiłem o rozwinięcie wypowiedzifranz pisze:Z tego co ja sie orientuję bellusowi chodziło o Skandynawię w XVIII, a nie o dzisiejszą, chyba.
Cóż, posłużyłem sie w swoim nicku imieniem i pierwszą literą nazwiskafranz pisze:Ps: Michał M (to jak Magda M) uważaj bo możesz zostać
"(ewa :* )porowany".
Mów, po to własnie mamy demokrację i wolnośc słowa (jeszcze). Dla mnie możesz i Ty i bellus mieć zupełnie odmienne poglądy, proszę bardzo. Możecie nawet deptać z błotem moje wypowiedzi, Wasze prawo.franz pisze:Ja to powiem "Kaczory nie mają ciągotków w kierunku rządów autorytarnych" i co jestem kaczofaszysta czy może nasłuchałem sie RadiamaRYJa.
Co do kwestii autorytaryzmu, jestem skłonny uznać za słuszną poniższą definicję (znajdźcie lepszą, jak chcecie, ja wybrałem ta na poczekaniu)
http://portalwiedzy.onet.pl/62615,,,,au ... haslo.html
Na rzucone hasło "Ale przecież nie ma ani tego ani tamtego czy siamtego" od razu odpowiadam (po 16 nie będę miał tej mozliwości) - ale dążenie jest, przynajmniej w częściowej formie- m.in. do silnej władzy wykonawczej (przy tym zmarginalizowanie lub wykorzystywanie wł. sadowniczej do własnych celów), nietolerancji (raczej oczywiste), łamania podstawowych praw czy zasad państwa prawa (domniemanie niewinności, prawo do obrony), zwalczanie opozycji wszelkimi metodami i środkami, dążność do cenzury (czym innym, pytam się, jest sprawa lustracji dziennikarzy z prywatnych środków przekazu
Jeszcze na zakończenie - to Was może zaskoczy - jeszcze przed wyborami zaliczałem siebie do zwolenników PIS-u (zwłaszcza wobec szumnych deklaracji tworzenia koalicji z PO), w samych wyborach nie wziąłem udziału (z przyczyn obiektywnych - pobyt za granicą), natomiast głosowałem na PIS jeszcze w poprzednich wyborach (na posła Mężydłę - z pewnością go kojarzycie, a na pewno Nurni Flowenol). Natomiast ich styl rządzenia bardzo mnie rozczarował - nie jest żadną zmianą w stosunku do poprzedników, tak naprawdę zależy im tylko na czystej władzy i jej zachowaniu/powiększeniu przy użyciu wszelkich środków. Plus zdeptanie wszystkich przeciwników politycznych (byłych czy aktualnych, począwszy od Wałęsy skończywszy na Tusku). Słuszny okazał się więc tekst Kazika S. , oddający całą esencję polityki - szczególnie w polskim wydaniu ("Żelazne prawo oligarchii, kto władzę ma, tylko o nią się martwi").
Kto chce, może sobie teraz pojechac po tym poście do woli


