Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Nurni Flowenol
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 460
Rejestracja: 27 lis 2004, 19:10
Reputacja: 0
Lokalizacja: Torun/Warsaw

Post autor: Nurni Flowenol » 06 wrz 2007, 15:06

Michał M pisze:Też się z tego cieszę - cieszyłem się, jak wyszedł Dziennik (nawet go kupowałem przez jakiś czas, do momentu kiedy stwierdziłem, że ma poziom Wyborczej, tylko w druga stronę), cieszy mnie również, że - jak to stwierdziłeś parę stron przedtem - "odzyskana została Rzeczpospolita". Naprawdę cieszę się, jak widzę wielogłos w mediach. Wkurza mnie natomiast to, że jedni przyjmują bezkrytycznie teksty jednej opcji, a drudzy robią to samo z drugą. Trzeba wyrobić swój światopogląd i tyle Wink Co irytuje mnie u Ciebie, Nurni Flowenol, to to, że jak widzisz, że ktoś atakuje PiS, to od razu osądzasz, że jest wiernym Michnikowi i jego Gazecie - uwierz mi, rzeczywistość nie jest tak spłaszczona, żeby miała tylko czarno-białe barwy Krzywy Mimo, iż PiS (i nie tylko oni zresztą) tak ją właśnie postrzega.
Nie uwazam, zeby "Dziennik" poszedl w druga strone. Czytelnicy moze i tak, ale opinie sa tam zamieszczane z bardzo roznych punktow widzenia. W przeciwienstwie do "GW" czy "Rzepy", ktora rzeczywiscie jest straszliwie wazeliniarska wobec rzadu, czym sie brzydze niczym publicystycznymi wygibasami pioropalkarzy Michnika. Wcale nie twierdze, ze wszyscy krytycy Kaczorow to wyznawcy Michnika, natomiast wplyw tego rodzaju mediow na robienie wody z mozgu niektorym dyletantom jest nieoceniony. I to jest konstatacja, a nie opinia. Z bezkrytycyzmem masz racje oczywiscie. To ze sa inne kolory niz czarny i bialy to ja wiem i dlatego na przyklad krytykujac obecna wladze nie bredze nic o dyktaturze :] Co do wieloglosu i tak naprawde dopiero teraz prawdziwego pluralizmu: uszanuj doprawdy to, iz to takze zasluga Kaczorow. No i oczywiscie Afery Rywina, po ktorej nawet ci najmniej spostrzegawczy nareszcie przejrzeli na oczy, dzieki czemu miedzy innymi mogl powstac taki "Dziennik" :]
Michał M pisze:Cóż, Ty innych od razu oceniasz jako fanów GW za to co piszą, ja mogę oceniać Ciebie na podstawie Twoich wypowiedzi. Subiektywna ocena
Nikogo nie nazwalem jeszcze z tego forum wyznawca Michnika, wiec nie wiem o co biega :o Zwolennikiem tego rzadu nigdy nie bylem, tak samo jak PiS-u, co nie znaczy ze krytykuje kazdy ich pomysl, ot tak dla zasady. Powtarzam: nigdy nie glosowalem na Kaczorow z wielu wzgledow, choc cenie ich za odwage gloszenia niektorych niepopularnych pogladow w latach dziewiecdziesiatych, ktorym Afera Rywina w zdecydowanej mierze przyznala racje.
Michał M pisze:Tu się zgodzę - i zaostrzenie kar również na to nie wpłynie. To może od razu trzeba powiedzieć, że zaostrzenie kar ma na celu tylko i wyłącznie rewanż na przestępcach ze strony społeczeństwa Question Tylko co to da, poza jak to stwierdziłeś "zrównanie kata z ofiarą" (to co prawda napisałeś przy karze śmierci, ale rozumiem, że częściowo można też zastosować tutaj). Co z tego, że taki więzień zamiast 15 lat posiedzi 25 lat na państwowym garnuszku , opłacanym przez nas Question Ja dlatego chętniej bym widział kary dodatkowe (szczególnie grzywny od co bogatszych) oraz - to co już napisałem wyżej - skierowanie więźniów do robót publicznych. Niech odpłacą społeczeństwu chociażby częściowo za to, co zrobili.
Roboty publiczne owszem, ale dlaczego zaostrzenie kar ma byc od razu rewanzem, nienawiscia, zawiscia? :lol2: Przypomina mi to perory lobby antylustracyjnego, ktore dokladnie tak samo nazywalo WSZYSTKIE od 89 roku proby przeprowadzenia lustracji. To nie jest zadna zemsta, to jest elementarna sprawiedliwosc, prawidlowa moralnosc polegajaca na tym, ze przestepca, bandzior czy morderdca otrzymuja taka kare na jaka zasluzyl, po czym nie bedzie w stanie taki wariat bez problemu niedlugo potem wyjsc z pierdla i albo "dokonczyc dziela", albo zamordowac kolejna ofiare. A w przypadku kary smierci w ogole tego nie bedzie w stanie uczynic.

Polecam tez slynny dialog bohaterow "Dobrego" :P http://acte.wordpress.com/2006/10/17/ka ... zy-przeciw

Szczegolnie to robi wrazenie, ale polecam calosc:

"- I tego nigdy nie zrozumiem – zaczął Karśnicki bardzo pewnie, widząc niepewność na twarzy Elen – jak tacy wielkoduszni ludzie jak ty, mają tak niewiele szacunku, tak niewiele serca, tak niewiele humanitaryzmu dla bestialsko pozbawianych godności i życia dzieci, dziewcząt, dorosłych… Jednocześnie macie setki szlachetnie brzmiących hasełek broniących bydlę, które zabija czteroletnie dziecko, osieroca rodzeństwo czy odbiera nastolatce życie w piwnicy. To ma by obrona wartości jaką jest życie?! To jest zezwolenie na okradanie z życia! To przez takich jak ty, kobieta boi się wracać samotnie po zmroku do domu. To przez takich jak ty…
Przerwał, bo Elen z całej siły trzasnęła go w twarz i z mieszanką płaczu, gniewu i bezradności, odwróciła się, po czym pobiegła wzdłuż korytarza pomiędzy zaciekawionymi pacjentami i personelem szpitala. „Książe” uświadomił sobie, że placówka zamarła przysłuchując się tej „rozmowie”.
Odeszli, ale to co wypowiedział Karśnicki na długo pozostało w pamięci świadków. Zwłaszcza Elen.
"
Michał M pisze:To prawda, że to zupełnie inna kwestia. Wymagałaby w tej chwili pewnej wycieczki w przeszłość, na którą w tym momencie nie mam czasu. Też byłem o to wściekły, choć raczej na obie strony, że nie potrafią się dogadać (bo wina tak naprawdę leżała po obu stronach, nie zwalaj tego jak PiS tylko na PO) - taka jest niestety nasza scena polityczna, kompromisu na niej tyle co nic
Nie zwalam winy na PO, tylko jako WYBORCA PO mam do nich pretensje o to, iz nie doszlo do tej koalicji. Uwazam, ze bylo trzeba przystac na takie warunki, jakie przedstawil zwyciezca. Tak sie w demokracji robi. A im sie zachcialo wiekszosci ministerstw po przegranych wyborach :lol2: Wolne zarty.
Michał M pisze:Jak tak polecasz filmy, to polecę Ci "Krótki film o zabijaniu" Kieslowskiego Wink Choć zakładam, że go raczej widziałeś.
Pewnie, ze widzialem.
Michał M pisze:Przestępca, najczęściej popełniając przestępstwo nie myśli o karze, ba, nie zakłada nawet że zostanie skazany
Wlasnie, NAJCZESCIEJ. Ale nie zawsze. I wlasnie to "nie zawsze" jest znakomitym argumentem za tym, zeby na przyklad ostrzej karac. Bo jezeli juz o tym pomysli i bedzie wiedzial, ze grozi mu sporo lat wiecej do odsiadki (nie mowiac juz o karze smierci), to sie byc moze najpierw kilka razy zastanowi zanim popelni jakas zbrodnie czy przestepstwo.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”