Polska & Ukraina EURO 2012

Awatar użytkownika
franz
Ki(L)gore Trout
Posty: 3855
Rejestracja: 15 paź 2006, 16:58
Reputacja: 100
Lokalizacja: Miasto Kanibali

Post autor: franz » 07 wrz 2007, 9:21

RzuR pisze:byłem tam dokładnie w zeszłym tyg.ludzi biednych "jak cholera" nie odnotowałem więcej niż w trakcie spaceru po Krakowie,Katowicach czy Wrocławiu.wręcz przeciwnie-miasto kipi optymizmem,przepychem i czuć tam klimat.coś nieporówynwalnego do Wa-wy, przynajmniej w mojej opinii.
Jak dla mnie teskst roku. Ty chyba byłeś tylko w najdrozszych hotelach w których piłeś szampan ruski (nie ten za 5,50 :wink: ) i jadłeś kawior. Ukraina jest cywilizacyjnie za nami o 20 łat a może i wiecej to, że oligarchowie budują stadiony z skradzionych pieniędzy to nie znaczy, że państwo poradzi sobie z infrastrukturą, i ludzie przestana być "biedni jak cholera". Wydaje mi sie, ża albo nie byłeś w zyciu na Ukrainie albo przyleciałeś biznes klasą i zwidzałeś najpiekniejsze miejsca bedąc "pod kloszem".
vakabayashi pisze: zeby utrzymać tak gigantyczny stadion potrzeba co najmniej raz w tygodniu dużego eventu albo jeszcze wiekszego raz w miesiącu
Skąd takie wyliczenia, masz dostep do ksiegowości Stade de France czy jak. Podaj dowody, wyliczenia a nie strzelasz sobie liczba eventów. Równie dobrze ja mógłbym napisać, że aby utrzymac mauzoleum Lenina musi 10000 ludzi dzienni musi kupic bilety. A co do tych evetów to spokojnie w tym roku grały w Polsce: KoRn,LP :( , Pearl Jam, Red Hoci, Rolling Stones i wszyscy oni mogli by zagrać na w Warszawie a nie na Śąsku. Było by duzo plusów tego wydarzenia, bo bilety były by tańsze (większa ilośc miejsc) no i blizej mieli by ludzie z północnej Polski.

A ten dyskusje na temat tego czy stadion Narodowy ma byc w Warszawie czy nie są po prostu smieszne jak i agumenty przeciwników Narodowego w Warszawie. Rozumiem, że Ślązacy i Krakusy nie lubią Warszawy ale bez przesady,. Tak duza impreza bez stolicy kraju i największego miasta Polski to był by skandal i kompromitacja wieksza niz z Teletubisiami i panem Maciejem Giertychem.

Wróć do „Polska”