Jasne ze sie opyla!! Stary za klasyka wiele nie wywalisz a naprawde jak juz zalapiesz podstawy to czerpiesz tylko przyjemnosc z nauki nowych piosenek i chwytow....Fakt na poczatku jest bardzo ciezko...Ale jak massz dostep do internetu to znajdziesz sobie najprostsze chwyty oraz piosenki ktore mozna grac na takich chwytach...Ja zaczynalem od "domu wschodzacego slonca" "light my fire" "knockin on heavens door" lub fajnej harcerskiej pioseneczki "diabel i aniol"....Naprawde nawet nie zdajesz sobie sprawy jaka to przyjemnosc gdy uczysz sie grac kolejnego utworu...A jak juz wymyslisz cos swojego to juz wogole kosmos...sirtomaszo pisze:Ja gram na organach(elektrycznych) ale chciałbym nauczyć też się grać na gitarce opyla się w ogóle?
PS.
Na poczatku masakrycznie bola palce oraz schodzi Ci z nich skóra....Ale to przejdzie szybko wiec nie masz sie czym martfic



