fieldy pisze:Leo jest innego zdania. Ponoć Polacy mieli się utrzymywac przy piłce, tak aby Porugalia nie mogła się "rozegrać" a to nie wyszło. Wiec nie powiedziałbym, że załozenia taktyczne przez całe spotkanie wykonywali.
Jesli były takie ząłozenia, to raczej nei z tymi zawodnikami w środku boiska, tzn. z Dudka i Levandinho, bo kto inny mial ta pilke rozgrywac iutryzmywać. Fakt Krzyniu robił to dobrze, ale jeden zawodnik przewagi w utryzmywaniu pilki nie zrobi.
kyloloko pisze:Czy aby napewno Żurawski grał jak powinien ?? Nie wiem czy byłem ślepy, albo na skutek innych czynników nie pokazywał niczego konstruktywnego, a przez cały mecz widziałem go może pięć razy przy piłce...
Tak jak juz napisął pepe, Zurawski nie tracił piłek przy prostych podaniach, co miało miesjce kilka razy w poprzednich meczach elminacyjnych. Dobrze zastawiał piłke, potrafił przytrzymac i rozegrać. O dziwo takze wygladał na mocniejszego fizycnie od obrońcow Portugalii, rozbijal ich jak Ujek. Co do pressingu, cały czas było mowione, że żurawski całego psotkania nie wytrzyma, wiec nie dziwi mnie mniejsze zaangazowanie, jesli miałby atakować dwojke stoperow juz przy polu karnym i beigac od jednego do drugiego(drugiego napastnika nei było) to pewnei juz w 30 minucie by go Leo sciagnał. Matusiak nic nie pokazał, nawet tego. Jednak co sie dziwic skoro ostatnie spotkanie chyba rozegrał kilka miesiecy temu(ligowe w pełnym wymiarze czasowym).



