Jak tu nie wspominac meczu z Belgią. Najgorszy jest fakt, że na nic juz nie mamy wpływu, bo nawet nasze wysokie zwyciestwa w drugiej fazie moga nic nie znaczyć.
Przez pierwsze dwa sety, dobra cierpliwa gra, ale trzeba oddać Rosjanom, ze serwowali kapitalnie. Decydowały niuanse, a konkretnie atak. Pierwszy set przegrany przez nieskończone ataki, drugi podobnie. W trzecim nasi sie zagotowali jak juniorzy, przestali trzymac kierunki w ataku, generalnie sami trafiali w wysoki blok rywali. Niestety tak jak przewidywałem zawiódł Świderski. Przez większość meczu gralismy tylko z dwoma skrzydłowymi Winiarskim i Szymańskim, w trzecim secie już bez ataku kompletnie. Nie zgodze się z Szyszko, że słabo przyjmowaliśmy, bo takie trudne zagrywki przyjmuje sie własnie w te okolice. Zabrakło siły ataku do kończenia troche trudniejszych piłek. Rosjanie z kolei przyjmowali raczej bezbłednie nasz dobry serwis. Byli lepsi.
p.s Niby to ja mam wade wzroku, ale to pan Dębowski zrobił z 60% ataku Rosjan 80. A generalnie nic się nie zmienił nadal pieprzy głupoty jak potłuczony. Wyrzuca te idiotyzmu ze swojej krtani z prędkościa swiatła. Ja tylko nie rozumiem jak można od kilku lat komentowac siatkówkę i jeszcze sie nic nie nauczyć.



