Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4568
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 176
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Michał M » 10 wrz 2007, 13:36

bellus pisze:Twierdzisz, że powinna być gwarancja powrotu na stanowisko, ja sobie wyobrażam taką sytuację (myślę, że dość realną) kobieta, która nie ma jak się okazało dostatecznych kwalifikacji do danej pracy zachodzi w ciążę.
A kto tu mówił o braku dostatecznych kwalifikacji :?: Chyba, że uznajesz za brak dostatecznych kwalifikacji fakt, że jest kobietą, a tym samym może zajśc w ciążę :wink: Jeżeli dana osoba nie ma dostatecznych kwalifikacji do danej pracy, to nie nalezy ją zatrudniać, a jeżeli juz się ją zatrudniło, to uznano, że ma takie kwalifikacje, prawda? Fakt, że nie zawsze można się sprawdzić na danym stanowisku, ale to już inna sprawa (nie zawsze uzależniona od kwalifikacji).
bellus pisze:Patrzę na to z punktu widzenia przedsiębiorcy i stwierdzam, że mając do wyboru mężczyznę i kobietę z takimi samymi kwalifikacjami nie zatrudnię kobiety właśnie w wyniku takiego, a nie innego prawa pracy.
Jakie by to prawo pracy nie było, pracodawca zawsze mając do wyboru mężczyznę i kobietę, wybierze mężczyznę (no chyba, że gustuje w długonogich blond pracownicach :P ) Wiadomo, że kobieta, o ile nie wyszła poza pewien wiek, może zajść w ciążę. Wiadomo, że w takim momencie zaczną sie chorobowe, częstsze wyjścia z pracy etc. etc. Wciskanie tu argumentacji o prawie pracy jest tylko dodatkiem, mającym być uzasadnieniem dla pracodawców właśnie. Zresztą jakie niby by miało być prawo pracy, dogodne dla pracodawców - powrót kobiety do pracy tydzień po porodzie czy jak? :>
bellus pisze:Uświadomię Cię, że to jakaś wierutna bzdura albo głupi pracodawca. Pracownik (dobry) to skarb i trzeba o niego dbać, pracownik jest takim samym dobrem jak komputer, lokal, neon z jednym wyjątkiem jest o wiele cenniejszy.
Uwierz mi, że są różni pracodawcy - niektórym może nie odpowiadać to co napisałem wyżej - częstsze nieobecności w pracy spowodowane np. choroba dziecka itp. Prawda jest też taka, że kobieta "wypada" wtedy z rynku pracy na rok-dwa i nie zawsze od razu po powrocie musi prezentować taki poziom jak wcześniej (zwłaszcza w szybko zmieniających się branżach). I uwierz mi też, że nie wszyscy pracodawcy są świadomi teorii, którą właśnie zaprezentowałeś - dla niektórych pracownik nie jest czymś lepszym od samochodu czy komputera :] Jak już będziesz pracował zawodowo, to może będziesz miał okazję się o tym przekonać (a może nie, wcale Ci tego nie życzę :wink: ).
bellus pisze:Dla mnie to co twierdzisz jest socjalistyczną (socjalną) demagogią nie opartą na logicznym rozumowaniu.
Czy ono jest logiczne czy nie, to powiesz mi za parę lat, jak problem będzie dotyczył Twojej żony (i Twojego dziecka), a nie będzie dla Ciebie tylko ogólnikową teorią, jak w tej chwili :wink:

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”