Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
bellus
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1534
Rejestracja: 16 lis 2004, 22:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: bellus » 10 wrz 2007, 14:29

Michał M pisze:A kto tu mówił o braku dostatecznych kwalifikacji Question Chyba, że uznajesz za brak dostatecznych kwalifikacji fakt, że jest kobietą, a tym samym może zajśc w ciążę Wink Jeżeli dana osoba nie ma dostatecznych kwalifikacji do danej pracy, to nie nalezy ją zatrudniać, a jeżeli juz się ją zatrudniło, to uznano, że ma takie kwalifikacje, prawda? Fakt, że nie zawsze można się sprawdzić na danym stanowisku, ale to już inna sprawa (nie zawsze uzależniona od kwalifikacji).
Ja mówię o potencjalnym braku kwalifikacji, no chyba że zakładasz, że kobieta z racji bycia kobietą ma do wszystkiego kwalifikacje.
Nie wszystkie kwalifikacje można sprawdzić za pomocą rozmowy kwalifikacyjnej, predyspozycje do pracy w stresie i tym podobne. Nie na wszystko można mieć dyplom. Oczywiście są różnego rodzaju testy, etc. Tylko, że to praktyka jest najlepsza, to tam a nie w warunkach laboratoryjnych - czy też idealnych psychologicznych sytuacjach do jakich odnoszą się różnego rodzaju psychotesty, tylko niestety za droga w obliczu takiego a nie innego Kodeksu Pracy.
Michał M pisze:Jakie by to prawo pracy nie było, pracodawca zawsze mając do wyboru mężczyznę i kobietę, wybierze mężczyznę (no chyba, że gustuje w długonogich blond pracownicach Razz ) Wiadomo, że kobieta, o ile nie wyszła poza pewien wiek, może zajść w ciążę. Wiadomo, że w takim momencie zaczną sie chorobowe, częstsze wyjścia z pracy etc. etc. Wciskanie tu argumentacji o prawie pracy jest tylko dodatkiem, mającym być uzasadnieniem dla pracodawców właśnie. Zresztą jakie niby by miało być prawo pracy, dogodne dla pracodawców - powrót kobiety do pracy tydzień po porodzie czy jak?
Od końca - jakie prawo? Liberalne, wychodzące z założenia, że pracownik jest cenny - dobry pracownik. Taki pracownik co jest w ciąży, a jest cenny dla przedsiębiorstwa nie powinien mieć problemu z dogadaniem się z szefem co do urlopu macierzyńskiego, etc. Cały kodeks karny zbudowany jest wokół założenia, że pracodawca to najgorszy człowiek, jakiego można sobie wyobrazić i trzeba go ograniczać jak najbardziej jak tylko damy radę. Tylko te wszystkie kajdany nakładane na pracodawców ranią pracobiorców. Rynek pracy nie jest dostatecznie płynny, trudno kogoś zwolnić, a tym samym kogoś zatrudnić nowego.

Michał M pisze:Uwierz mi, że są różni pracodawcy - niektórym może nie odpowiadać to co napisałem wyżej - częstsze nieobecności w pracy spowodowane np. choroba dziecka itp. Prawda jest też taka, że kobieta "wypada" wtedy z rynku pracy na rok-dwa i nie zawsze od razu po powrocie musi prezentować taki poziom jak wcześniej (zwłaszcza w szybko zmieniających się branżach). I uwierz mi też, że nie wszyscy pracodawcy są świadomi teorii, którą właśnie zaprezentowałeś - dla niektórych pracownik nie jest czymś lepszym od samochodu czy komputera Krzywy Jak już będziesz pracował zawodowo, to może będziesz miał okazję się o tym przekonać (a może nie, wcale Ci tego nie życzę Wink ).

Jak na razie moje doświadczenie zawodowe jest dość małe - jedyna teraz moja praca wakacyjna. Jednak na szczęście moje teorie nie zostały zweryfikowane. Renault gdzie pracuje dość dobrze wpisuje się w wizję tego, że o dobrego pracownika się dba i idzie mu na rękę w rozsądnych granicach.

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”