Na ukrainie polityka nie ma prawie nic wspólnego z budowa stadionów bo wiekszośc z nich buduja oligarchowie - wiec ci zapewne wszystko mają 'poustawiane'czeher pisze:Razem z Ukraina dostalismy ME a zarowno u nas jak i sasiadow zamiast rzad zajmowac sie tym problemem sa zaabsorbowani sajgonem politycznym - przedterminowe wybory a na kampanie nie szczedza slow
inna sprawa to komunikacja,infrastruktura ale tu też raczej wszystko lezy w rekach oligrachów poza tym widać ze ich szef Zwiazku Pilkarskiego ma duzo do gadania posrod polityków wiec nie sadze by zawirowanie polityczne zle sie odbiło na organizacji euro u ukrainców
co do Polski to jak w kazdej młodej demokracji jest okres zawirowanie i wałsnie to przezywamy opcje radykalne były u władzy zobaczym czy powróca
wplywy zamiesznia na euro... na szczescie pewnie mały bo wazna ustawa została uchwalona i mam nadzieje ze niedługo ruszy biurokratyczna maszyna zwiazana z stadionami
dziwie sie jednej rzeczy ze nikt z polityków nie gra nutą "to my najlepije zadbamy o euro 2012' wiadomo jak wielu jest kibiców w polsce a ta kwestia jest bardzo wazną sprawa. ale pewnie to wynika z tendencji jaka maja nasi politycy nie myśla długofalowo



