Nie chcem, ale muszem. Nie mam innego wyjścia.bellus pisze:Rozwinął byś to?
Po pierwsze moje poglądy na siatkówkę to sa tylko moje poglądy na siatkówkę i nie mam żadnego monopolu na rację. Tak na wstępie.
Mam nadzieje, że jesteś na tyle poważny, że ten argument o nie jeżdzenie na meczu Skry to tylko żarcik. Bo chyba nie sądzisz, że Lozano przez dwa lata nie poznał polskich siatkarzy, i chyba nie sadziesz, że Siezieniweski, Wika, Bartman nawet Ignaczak, czy którykolwiek junior, lub inny siatkarz byłby wybawieniem dla tego co dzieje sie w Moskiwie.
Teraz wróćmy do meritum czyli do Gacka, Lozano odpowiedzialnego za formę naszych gwiazd, czyli do postawowych Twoich zarzutów.
1) Gacek - w przyjęciu gra tragicznie jak pozostali koledzy i to nie ulega watpliwości. W sumie można sie uprzeć na Gacka jako winowajce, ale czy nie jest symptomatyczne, że nasz najlepszy odbierający Winiarski gra na 28% przyjęcia? Cos nie tak, nie uważasz? Zaznaczam dzisiejszego meczu nie widziałem, ale po trzech meczach Gacek był 4 broniacym mistrzostw (ustępował tylko Henno, Werbowowi i komuś tam jeszcze). Ignaczak, może zagrałby lepiej, może nie. To gdybanie, ale skoro nie widzisz logiki, ze Lozano ufa człowiekowi z którym zdobył srebro na mundialu, zawodnikowi, który robi postępy w grze (moim zdaniem Igła stoi na dobrym poziomie, ale od dluższego czasu żadnego postępu tzn. tak Ignaczak ma wiekszy potencjał od Gato) i był najlepszym broniącym finału LŚ. Pokaż mi osiągnięcia Ignaczaka z takich rozgrywek. Dobrze pamietam, Igła zawsze pękał przeciw mocnym. W sumie nie ma co sie licytować, bo nie przez libero te meki.
2) Akurat Lozano nigdy nie tłumaczył sie ze swoich porażek. Już abstrahując od tego czy popenił błey nigdy nie zwalał winy na siatkarzy. Klasy jako człowiekowi mu nie brakuje. Wyjmij z kadry Rosji Połtawskiego, Tietiuchina i z niewiadomych przyczyn słabego Abramowa (vide Świderski) i Alekno tez by miał duże kłopoty.
Widziałem kadre podczas MW pod wzgledem fizycznym prezentowali sie moim zdaniem gorzej niz teraz. Nie wiem co się dzieje z organizacją gry, relacja blok-obrona, atakiem i co powduje seryjne traceniem punktów i juniorskie błedy np. w komunikacji. Nie wiem skąd tyle nieporozumień co do tempa na lini Zagumny-skrzydłowi. Nie chce by wyszło to na jakies usprawiedlwianie siatkarzy czy Raula, ale druzyna z dnia na dzień, czy poszczególni zawodnicy nie zapomnieli jak sie gra w siatkę. Tam musi być coś nie tak w grupie zawodników. Niestety nie wiem co i nie będzie dane mi sie tego dowiedziec raczej.
Jak temu zaradzić? Wydaje mi się, że jedyna osobą która może poprawić błedy jest tylko Raul Lozano. Między innymi dlatego, że część leży pewnie po jego stronie. Przed Lozano kilka powazny decyzji, co dalej z Wlazłym, Świderskim. Czas wreszcie odpuścić LŚ.
Ad 2. http://www.sport.pl/siatkowka/1,85055,4479255.html



