no ja nie wiem, co prawa remis jest sprawiedliwy, ale chyba jednak Finowie mstwarzali wiecej zagrożenia pod naszą bramką. W pierwszej połowie nam zagrażali - my im wcale. W drugiej my zaczęliśmy cokolwiek grac, oni dalej swoje. Tylko, ze troche odważniej. Boruc musiał interweniować wiele razy [ze zmiennym szczesciem] kilka razy piłka albo mijała nasz słupek, albo w niego trafiała, albo była posyłana wzdłuż linii bramkowej, tuż za linią obrony - częsciej było gorąco pod naszą bramką.Bruno Banani pisze:Mecz na remis z przewagą dla nas, bo Finowie grali strasznie zachowawczo



