Reprezentacja Polski (zbiorczy)

Awatar użytkownika
10
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4458
Rejestracja: 05 wrz 2007, 17:11
Reputacja: 617
Lokalizacja: Gawliki Wielkie / Olsztyn
Kontakt:

Post autor: 10 » 12 wrz 2007, 20:48

0-0. Wynik sprawiedliwy, bo naprzeciw siebie stanęły dwie drużyny prezentujące podobny poziom sportowy. W naszej drużynie na wyróżnienie zasługuje na pewno Kuba Błaszczykowski, który – nie po raz pierwszy – bardzo dobrze wywiązywał się z powierzonych mu zadań: szarpał, podawał, robił więc to, co skrzydłowy robić powinien. Pomysł by Krzynówek i Smolarek w czasie meczu wymieniali się między sobą pozycjami okazał się być - co pokazała pierwsza połowa – nietrafiony. To, co miało wprowadzać dezorientacje w szyki obrony przeciwnika, w praktyce, wprowadzało chaos w naszym zespole, bowiem w pierwszej połowie tak naprawdę nie mieliśmy lewoskrzydłowego. W drugiej połowie Smolarek grał cofniętego napastnika, a Krzynek lewego pomocnika i prezentowało się to zdecydowanie lepiej (widać, że Ebi woli grę na środku). Na lewej obronie dość dziwnie zagrał Dudka. Zdarzały mu się niepotrzebne zejścia do środka (znów problemy z koncentracją - czyżby zapominał, że dziś gra lewego obrońcę?), a w pierwszej połowie notorycznie ustawiał się zbyt wysoko, co sprawiało wrażenie, że gramy trójką w obronie i ewidentnie utrudniało rozegranie piłki (ustawiony w ten sposób był mało przydatny zarówno w ofensywie, jak i defensywie). Dudka trochę dziwnie interpretuje „ofensywną grę bocznego obrońcy”. W praktyce wyglądało to tak, że stojący najczęściej na wysokości linii środkowej boiska Dudka chyba częściej zaliczał rajdy do tyłu niż do przodu. Nie wiem jak Darek gra w Wiśle, ale dziś to nie był jego mecz (jako lewy obrońca w – nieistniejącej już - Amice grywał lepsze mecze niż dzisiejszy w reprezentacji Polski). Brakowało rozgrywającego. Za rozgrywanie z konieczności brał się Lewy, ale – mimo, że środkowy obrońca Szachtara, a defensywny pomocnik reprezentacji narodowej starał się jak mógł – playmakerem to on nie jest. Ogólnie – mecz dość wyrównany; dobrze, że mamy ten jeden punkt.

P.S. Ciekawe zdarzenie – jako kapitan rozpoczynał mecz Krzynówek, ale po wejściu Żurawia, sam pozostając na boisku, oddał opaskę graczowi Celtiku.

Wróć do „Polska”