Źle to ująłem. Nie chodziło mi o to, ze znam go osobiście. Nigdy go nie widziałem na oczy i w świecie realnym się nie spotkaliśmy. Chodziło mi o to, ze znam go osobiście w necie (macie rację, popełniłem błąd merytoryczny). Od dawna wchodzę na jego bloga i raz czy dwa coś skomentowałem, lubię czytać jego teksty. Tak więc moge powiedzieć, że wiem kim on jest i wiem coś nie coś o nim. Czyli go znam, a słowo 'osobiście' użyte zostało przeze mnie w złym kontekście, co mogło was wporowadzić w zakłopotanie. Inna sprawa, że Lewy znać mnie nie musi...kostek pisze:Jestem ciekawy jak na to odpowiesz, stawiam na to, że stwierdzisz, iż poznałeś Lewego w ostatnich dniach, ponieważ różnica pomiędzy słowami "znam osobiście jednego Lewego" a komentarzami wynosi kilka dni.



