Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2055

Post autor: Morrow » 15 wrz 2007, 12:38

To będzie bardzo trudny mecz. Everton jest na 3 miejscu, przegrał dotychczas tylko 1 mecz, wygrali za to między innymi 3:1 na wyjeździe z Tottenhamem. W wysokiej formie jest Arteta i to na niego moim zdaniem trzeba będzie szczególnie uważac.

Absencje Fletchera i O'shea aż tak bardzo w tej chwili nie bolą jeśli weźmiemy pod uwagę powroty Ronaldo, Sahy i byc moze Rooneya. Najważniejszy jest chyba powrót Portugalczyka, przez 3 mecze odpoczywał, powinien byc glodny gry, w dodatku w meczach reprezentacji byl wyrozniajacą sie postacią i wygląda na to, że naprawdę jest w wysokiej formie.

Saha już w meczu z Sunderlandem pokazał swoją wartosc. Rooney tak jak już napisano raczej jedzie w charakterze "straszaka" choc kto wie czy w razie niekorzystnej sytuacji Fergie go nie wpusci. W końcu Everton to były klub Shreka i ostatnimi czasy to jego obecnosc na boisku dodawała smaczku meczom między United a Evertonem.

Zagadką też będzie obecnosc Owena. Zmagał się z jakimś urazem w czasie zgrupowania reprezentacji i zobaczymy czy jest na tyle zdrowy aby zagrac. Warto dodac, że przez kibicow zostal wybrany najlepszym pilkarzem United w sierpniu.

Mam jedynie nadzieję, że Fergie z racji tego, że gramy z wymagającym rywalem nie wybierze zachowawczej taktyki i nie zagramy jednym napadziorem. W tym meczu potrzebujemy 3 a nie 1 punktu, tym bardziej, że czołówka też gra z wymagającymi rywalami. O ile Liverpool w obecnej dyspozycji powinien sobie spokojnie poradzic z Portsmouth, o tyle Chelsea może się męczyc z Blackburn a wynik derbów Londynu to zawsze zagadka.

/edit

No to ładnie. Znowu wracamy do ustawienia z początku sezonu. Tevez jedynym napastnikiem, Giggs znowu gra fałszywego za nim. Saha na ławce. Nani również. Za to Evra na lewej pomocy a Silvestre na lewej obronie. Rooneya, Hargreavesa i Andersona nie ma nawet na ławce. Są za to na niej Pique i Gibson. Jeśli Ferguson chciał zaskoczyc to mu się udało tylko zastanawiam się czy to zadziała. Wygląda na to, że Fergie bardzo ufa w to, ze Ronaldo jest nam w stanie wygrac ten mecz.

VdS - Brown, Ferdinand, Vidic, Silvestre - Ronaldo, Carrick, Scholes, Evra - Giggs, Tevez

Ława: Kuszczak, Pique, Gibson, Nani, Saha

Wróć do „Anglia”