Siatkówka

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post autor: Babel » 15 wrz 2007, 13:07

http://www.siatka.org/?kibic.aktualnosc ... 34d0b71ac9
Zirytował mnie troche ten artykuł, więc pozwole sobie podjąć polemike na niwie mniej poczytnej niż Sport, czyli naszego ukochanego forum pilka.pl

1). Jesteśmy najlepsi w Europie - Ok, przyjmijmy taką retoryke: jesteśmy jedensta siła w Europie, a drugą na świecie. Znaczy 10 zespołów które nas wyprzedziły: Rosja, Serbia, Finlandia, Hiszpania, Bułgaria, Niemcy, Włoch, Franucja, Belgia, Holandia sa z Marsa. Otoż osoba piszaca ten artykuł zapomniała, że istnieje takie coś: jak potencjał zawodniczy, tradycje, szanse rozwoju, wyniki z ostatnich kilku lat w turniejach, koniunktura na siatkówkę czy silna liga, które są dla mnie bardziej miarodajne niż jeden turniej. Panta rei, dzis jesteśmy na 11 miejscu, za dwa lata na 1, 2 albo 23. Zgoda jesteśmy poza dziesiątką w Europie, ale Rosja jest siódma na świecie :P

2) Mamy wyrównany skład - Oczywiscie trudno się nie zgodzić z tezą, że Kurek czy Bąkiewicz zastąpią Gruszke czy Wlazłego w ataku. Oczywiscie Bąkiewicz ma inne zadania na boisku, a Kurek pojechał do Moskwy w innej roli niż niż poczatkowo miał pełnić (podobnie jak Bąku). Ale juz trudno zgodzić się, że siła naszej kadry lezy tylko podstawowej szóstce. Żeby to zrozumieć należy spojrzec na siatkówkę jak na zjawisko bardziej złożone, wieloaspektowe, a nasza druzynę jako na coś co tworzyło sie już za czasów Mazura, Boska czy Wspaniałego. Przez te lata można zauważyć, że praktycznie każdy mecz miał innego bohatera i nie mamy kogoś pokroju Miljkovica, Giby. Ale znów, żeby zrozumiec fenomem takich siatkarzy, nalezy zrozumieć jak ważne jest obecnośc na boisku 5 innych zawodników.

3) Nawet Mariusz Wlazły nie jest niezastąpiony - a może nalezy to pytanie obrócić. Czy aby przypadkiem media nie wmówiły naszym siatkarzom, że Wlazły jest nie do zastąpienia? Oczywiście nie jest to ważne, ale zacznijmy od tego jaka ostatnio formę prezentował Wlazły? Żenującą czy tylko słabą? Czy Mariusz walacy z uporem maniaka po bloku Brytyjczyków na MW był nie do zastąpienia? Otóż Szymański i Prygiel to inni zawodnicy, nie posiadają takich parametrów motorycznych jak Szampon, ale akurat w meczach (poza Belgią) wyżej wymienieni atakujący robili co do nich należy. Obawiam sie, że nawet lansowany przez niektóre media na nadczłowieka Wlazły na tych mistrzostwach miałby problemy. Bo jak głoszę w punkcie drugim, siatkówka jest dyscypliną bardziej złożoną, bo jeśli przyczyna naszych problemów lezy we Wlazłym to zwolinijmy Lozano, trenerem będe ja, pani z warzywniaka lub redaktor "Sportu".

4) Mamy ogromne możliwości w ataku - No niestety nie mamy ['] Dzwonie po karawan, zburzyć wszystkie hale, zaorać powstałe pola i posadzic buraki pastewne. Naprawde liczyłem, że będę mógł merytorycznie zmierzyć sie tym tekstem, ale co kolejny punkt mam większe trudności. Otoż nie można patrzec na siatkówke tak powierzchownie. Rok temu na MŚ nasi skrzydłowie (wszyscy) mieli skuteczność powyżej 50 procent w całym turnieju. Na LŚ tez nie atak był głównym problemem. Teraz zapomnieliśmy jak się atakuje, a za kilka dni jak rusza ligi to znów nauczymy się atakować. Imponujące tezy.

5) Polacy sa dobrze przygotowani - mam nadzieje, że pan(i) (nie mam pojęcia kto spłodził ten tekst) redaktor ma jakies wyniki testów wydolnosciowych tudzież co najmniej jest pan(i) jakimkolwiek autorytetem w dziedzinie przygotowania fizycznego, że wypuszczać takie wnioski na światło dzienne, bez podania najmniejszego argumentu. Jeżeli tak się bawimy to ja napisze swoje odczucia - nie byliśmy słabo przygotowani fizycznie do tej imprezy. Zaznaczam, że widziałem tych siatkarzy w wielu meczach transmitowanych regularnie przez TV, chyba wszystkich (z wyjątkami) od kilka lat i wiem jak wygladają kiedy są zmęczeni i na pewno na zmęczeniu nie są tak dynamiczni, skoczni. No, ale licze na pana(i) zgłoszenie w konkursie na trenera od przygotowania fizycznego. Sam sie zgłoszę, bo wiem tyle samo co pan(i). Powaga :lol:

6) Naszą specjalnością są końcówki - może bym sie zgodził z ta tezą gdyby nie fakt moje niewiary w takowy rozwój wypadków: kiedyś umieliśmy grac, teraz już nie i basta. Na dobrą gre składa się zbyt wiele elementów by tak stanowczo stanąc po jednej czy drugiej stronie. Smiem twierdzić, że w nastęnym sezonie ta impotencja w decydujących fragmentach sie skończy.

7) Przyszłością jest serwis taktyczny - tu będzie bardzo merytorycznie. Wg statystyk nasz zespoł w czsie mistrzostw zdobył najwięcej punktów blokiem! Wiem, że powinienem podac źródło statystyk, ale nie chce mi sie teraz tego wszytskiego szukac. Wbrem pozorom nie sypiam z wydrukami z programu Data Volley pod poduszką. Z czym to jest związane? prosta odpowiedź - z zagrywką. Warto dodać, ze mieliśmy na tych mistrzostwach tak słabe momenty jak mecze z Belgią, Finlandią czy trzeci set z Rosją. A z Rosją nie przegraliśmy w polu zagrywki, tylko na kontrataku. Poza tym znów wszystko wróciło do normy jeśli chodzi o wyważene serwisu mocnego i taktycznego. Pisanie o wyłacznie o zagrywce taktycznej do banialuki, brednie i świadczy, że osoba piszaca ten tekst chyba nie oglądała mistrzostw. Choć fakt, że mocna zagrywka powinna być bardziej regularna.

Z definicji mitu wynika, że jest to opowieśc majaca na celu stworzenie i podtrzymanie fałszywego mniemania o grupie lub jednostce (za wikipedią). Skoro mit jest z reguły fałszywy, to na pewnie nigdy nie dowiem sie po co go obalać. Następnym razem lepiej skupić się na faktach, bo jak przedstawiłem niektórzy sami tworzą mity i uznają je jako prawde objawioną.

W kwestii dzikiej karty pan dr Ruben Acosta może ją przyznac komu chce, a próby wnikania w logike pana Acosty skończy sie raczej niepowodzeniem. Lepiej było by poznac wykaz sponsorów FIVB :D

Wróć do „Inne sporty”