Mecz z Evertonem za nami. Kolejny "włoski wynik" w wykonaniu United. Co by tu nie napisać to chyba liczy się to że wygraliśmy a pisanie że Everton jest słaby wywołać może napad śmiechu u wszystkich przeciętnie znających Premiership. Cieszę się że wywieźliśmy 3pkt tym bardziej że gonimy rywali (remis Liverpoolu, czekam na wynik Chelsea). Może nie wszystkim się podoba styl w jakim Czerwone Diabły wygrywają ale lepiej wygrywać po kiepskiej grze niż przegrać po efektownym widowisku. Nani i Tevez pokazali się z dobrej strony pokazaując tym samym że powoli zaczynają tworzyć zgrany kolektyw z innymi graczami United. Szkoda że SAF nie zagrał bardziej ofensywnie i nie wprowadził Sahy. Ronaldo był zmęczony meczami reprezentacji bo nie pokazywał zbyt dużo. Co do urazu Silvestra ale miejmy nadzieję że szybko z tego wyjdzie...Reszta zespołu grała dobrze ale bez jakiś specjałów. Vidic strzlił bramę i to się liczy. Cieszę się że Rooney powoli wraca do składu bo jest nam potrzebny. Zaczyna się LM i jest o co walczyć.



