Na słowa nagany zasłużył oczywiście Dida- na takim poziomie jakim jest Milan takie babole są niewybaczalne. Podobnie Kaladze który zagrał słabe zawody, brakowało pewności w interwencjach (pomijam tutaj ten nieszczęsny kiks przy straconej bramce). Mam również zastrzeżenia do Seedorfa, zwłaszcza w pierwszej połowie wstrzymywał akcje i tracił sporo piłek po prostych błędach. W drugiej było już lepiej i szkoda zwłaszcza tego strzału w poprzeczkę w ostatnich sekundach meczu.
Jeśli zaś chodzi o pozytywy to z całą pewności muszę zaliczyć do nich występ Gourcuffa, według mnie najpewniejszego zawodnika rossonerich w przekroju całego spotkania. Dobrze trzymał się przy piłce, rzadko ją tracił, potrafił dojść do sytuacji strzeleckich. Mam nadzieję że będzie otrzymywał więcej szans do gry gdyż widać że na to zasługuje. Nieźle zaprezentował się również swoim debiucie w podstawowy składzie Emerson, sporo odbiorów, waleczny- będzie z niego naprawdę sporo pożytku w tym sezonie.
Wybacz ale ciężko wymagać od Gourcuffa że pociągnie cały zespół, przecież to dopiero jego drugi sezon w barwach Milanu i jeszcze sporo musi się nauczyć. Ja wiem że Kaka potrafił wygryźć ze składu Rui Coste w swoim pierwszym sezonie, ale to akurat jest fenomen. Yoann raczej nie będzie tak wspaniałym zawodnikiem jak on, ma jednak zadatki na bardzo dobrego piłkarza. Sądzę że podobnie myślą działacze Milanu skoro podpisali z nim kontrakt na kolejne pięć sezonów.Chłopaczek pisze:Ten mecz tylko utwierdzil w przekonaniu tych ktorzy sa zdania ze Yoann nie jest jeszcze w stanie pociagnac naszej gry.Cholerna racja.Zle nie zagral ale nie zagral rowniez o wiele lepiej niz taki Brocchi.
Szkoda straconych punktów jednak to dopiero początek sezonu więc nie ma co załamywać rąk. Trzeba skupić się na kolejnym spotkaniach i zrobić wszystko aby tym razem pokazać się ze znacznie lepszej strony.
edit: mała pomyłka słupka z poprzeczką



