Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post autor: Jarzinho » 15 wrz 2007, 22:58

Szkoda Almerii, bo byli chyba rownorzednym przeciwnikiem dla Realu. Dobrze, że Real mial dzisiaj Ikera. :P Troche pomogł sedzia, ale to inna sprawa. Cannavaro ma kompleks Uche, w zeszłym sezonie ogrywał go Ikwechu(chyba dobrze) Uche, teraz doszedł jeszcze Kalu, ten sam z Wisły, pozwalał, a raczej Ramos i Cannavaro pozwalali mu na sporo, widac dlaczego tak bardzo chciał odejsc z Krakowa, ma potencjał. Dzisiaj strzelił dwie bramki, ogrywał na lewym skrzydle Ramosa, a w środku jeszcze bardziej utytułowanego Fabio, niezle.

Plus to takze... wyrzucenie jednego z gosci... bo tej sytuacji było juz widać, że Real jednak nie jest az tak mocny, a Wesley tak wspaniały. Goscie prowadzili gre jak niegdyś Recre na Bernabeu, tylko wynik inny.
Jestem ciekaw jak bedize wygladała gra Realu z bardzo mocnym rywalem, bo obrona wyglada jak w zeszłym seoznie, no moze Metzelder gra dobrze, ale reszta hmm... słabo. Ramos o ile błyszczy w ofensywie to w defensywie jest raczej ułatwieneim dla rywali.

Co do Metzeldera to ciekawa sytuacja z 59? minuty wraz z pierwsza bramka to wg. mnie dwa rażace błedy. To tak aby nie było, że sedziowie pomagaja tylko Barcelonie.

Wróć do „Hiszpania”