To musialo sie w koncu wydarzyc, ale zeby tak szybko. Thiago Motta zdazyl zagrac dla Atletico jedynie 23 minuty i na dzisiejszym treningu uszkodzil wiazadla w lewym kolanie ( te same co kiedys w Barcelonie ). Nie wiadomo jak powazny jest uraz, ale mowi sie o najgorszym czyli zerwaniu wiazadel krzyzyowych. Motta opuszczal boisko z lzami w oczach i z duzym grymasem bolu na twarzy.
Tak wiec Atletico nie posiada zadnego defensywnego pomocnika. Byl Luccin to go sprzedali, byl mlody i bardzo zdolny Mario Suarez i go wypozyczyli.
Gdzies tak czylem ze Motta jak zwykle czesto bedzie odwiedzal gabinety lekarzy.
P.S Dzisiaj ma zostac ogloszona dokladnia diagnoza kontuzji MOtty.
Pozdrawiam
EDIT------------------------------------------------------------
Wiadomo co przytrafilo sie Motcie. To nie wiazadla krzyzowe. Mottcie jedynie pekla lewa lekotka w kolanie i prawdopodobnie na dniach bedzie mial ja czesciowo wycinana.
Pozdrawiam



