Oglądałem całą sytuację kilkanaście razy. Crusat nie trafił w piłkę, tylko w nogę Savioli. Był ostatnim obrońcą, sędzia miał prawo pokazać czewoną kartkę z czystym sumieniem.vakabayashi pisze:Co do kartki sytuacja była mocno skomplikowana, i trudna do oceny wiec w jakims stopniu arbitera mozna usprawiedliwiać



