No i za nami pierwszy mecz Bayernu w UEFA. Szczerz mówiac spodziewałem się więcej, a wygrana 1-0 jakoś mnie nie przekonuje. Trochę sytuacji było, ale ogólnie mecz taki sobie, lekko ospała, a przy odrobinie szczęście Beleneses mogło nawet wbić gola. Mam nadzieję, że w rewanżu wygrają wyżej niż u siebie i pokażą na ile ich stać, bo to skromne 1-0 to naprawdę nic ciekawego szczerze mówiać.
Co do grajków warto odnotować ostatnie dziesięć minut Schlaudraffa, aktywnego pod koniec Podolskiego, który zmarnował nieco sytuacji i Toniego, który to w swoim debiucie w europejskich pucharach strzelił gola.



