Padłoby zapewne na Baptistę, którego mimo wszystko byłoby mi szkoda, bo lubię tego zawodnika
Prawda jest taka (jak powiedział wprost Capello), że transferów nie powinno przeprowadzać się w lipcu czy w sierpniu, tylko w kwietniu lub maju. Możliwe, że właśnie w ten sposób Real zacznie funkcjonować. I możliwe, że również stąd wziął się teraz temat Brazylijczyka. Tak czy inaczej nie ma co się nim podniecać. Należy go ewentualnie obserwować przez cały sezon, a potem się zastanowić.
Dużym plusem Diego jest posiadane przez niego o ile się nie mylę włoskie obywatelstwo. Gdyby nie to, temat nigdy by się nie narodził.
Podsumowując na chwilę obecną Real transferów nie potrzebuje. Już teraz dla kilku wydawałoby się dość istotnych piłkarzy zawsze brakuje miejsca nie tylko w wyjściowej jedenastce, ale także meczowej osiemnastce. Przykładem może być Miguel Torres. Jak na razie główna ofiara Realu Schustera. Człowiek, który u Capello stał się ważną postacią, po letnich transferach nie mieści się w kadrze na mecz. To samo jest w ataku (Soldado jeszcze nie zagrał), a jak będziemy dalej kupować to samo będzie również w pomocy, gdzie z reszta systematycznie brakuje miejsca dla np. Balboy, który w meczach przedsezonowych był dość ważną postacią
Dlatego warto się zastanowić kilka razy, zanim podejmie się konkretne ruchy. Zimą transfery potrzebne nam nie są. A latem możemy się zastanowić. Kadra pierwszego zespołu liczy obecnie 25 piłkarzy. Transfery? Tylko po wcześniejszej czystce niepotrzebnych, a może raczej najmniej używanych ogniw. Dalsze rozszerzanie ekipy nie ma sensu. Zbyt tłoczno też nie może być.



