macko001 pisze:kiedyś to się musiało zdarzyć, wypadło na 8 kolejke
No właśnie kiedys musiało tylko szkoda, że juz w 8 kolejce. Chinyama ostatecznie pokazał, że potrafi cieszyć sie w ciekawy sposób z bramek jednka z tym zdobywaniem owych goli to już u niego kiepsko, skuteczność fatalna, miał kilka dobrych a może nawet doskonałych okazji na pokonanie Mielcarza i co... i NIC. Choć nie ma co krytykowac za nieskuteczność tylko jego bo i Grzelak i Iñaki Astiz mieli swoje okazje.
Na przegrana Legia zdecydowanie nie zasłuzyła ale mówi sie trudno i zyje dalej. Teraz trudne mecze w, których trzeba bedzie zdobyć dobrą ilość punktów co by Wisła Kraków nie uciekał, tylko tej serii zwyciestw szkoda


