Przede wszystkim czuje w pewien sposób konkurencję. Niby jest symbolem i jego pozycja jest niepodważalna, ale jednak. Na razie gra cały czas, lecz wie, że musi grać dobrze, żeby mieć pewne miejsce w składzie. Napastników Real ma wielu i każdy chce grać
Capello przecież też chciał przywrócić dawnego Raula...
Ale to nie chodzi tylko o psychikę i odblokowanie wewnętrzne, bo to byłoby zbyt proste. Bardzo do tego wszystkiego przyczynił się nowy system gry - dużo bardziej ofensywny, dzięki czemu Raul przestał być tylko uzupełnieniem Ruuda. Nadal dużo gra wspierając drugą linię, ale tu zmieniła się gra...van Nistelrooya, który też zaczął grać więcej poza szesnastką. W poprzednim sezonie to robił, ale rzadziej. Ruud na lewej flance to teraz coś normalnego. Ruud przed polem karnym to coś normalnego. W końcu Ruud biorący udział w kreowaniu akcji to coś absolutnie na porządku dziennym
Nie do odpowiedzenia? A jednak. Real stał się bardziej nieprzewidywalny dla rywala. Właśnie dlatego, że nie ma tego lidera ataku, którym był w zeszłym sezonie Van the Man. Teraz bramki strzela van Nistelrooy, bramki strzela Raul, zagrał Saviola i strzelił, strzelił Guti, Higuain, a najwięcej strzelił...Sneijder. A przecież są jeszcze inni. Tu jest zagadka dla rywala
Ale to wcale nie oznacza, że Schuster jest lepszym trenerem od Fabio. Jakich masz piłkarzy, taką taktykę stosujesz. Capello bał się trochę zaryzykować. Ale czy było warto poświęcić wszystko w ręce Gutiego? Przecież wiemy jakie to ryzyko. A dlaczego on teraz gra tak dobrze? Nie ma tu żadnej nadzwyczajnej filozofii. Ma obok Sneijdera. Jest kreatywna całość. Wcześniej Guti był jedynym dyrygentem i nie zawsze sobie z tym radził. Aczkolwiek czucie zaufania trenera też ma swoje znaczenie.
To jest ciekawe w tym, że Real Schustera jak dotychczas funkcjonuje prawidłowo i miejmy nadzieję będzie tak nadal. Mimo, że jest jeszcze co poprawiać. Szeroka, wyrównana kadra to tylko połowa sukcesu, bo sukcesem Bernda jest to, że każdy czuje się w tej drużynie ważny. Każdy. Bez wyjątku
Pozdro



