Ogólna dyskusja o polityce

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 13037
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3328
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post autor: Chlopaczek » 22 wrz 2007, 20:25

Pomijam wywod na temat prawica lewica bo chociaz jak to w zyciu bywa nie zgadzam sie z pewnymi fragmentami to rozpoczecie dyskusji na ten temat zaprowadzi nas do punktu wyjscia.
franz pisze:Co do trawy to legalne znaczy dla mnie to, że na oknie w moim domu może stać sobie całkiem legalnie krzaczek, który sobie ku chwale boskiej spalę i nie pójdę za to siedzieć. W Polsce to jest nie możliwe, zaś w GB albo Niemczech jak najbardziej a więc dla mnie marihuana jest tam legalna choć nie można jej kupić w sklepie.
Skoro tak rozumiesz legalnosc to faktycznie w niektorych krajach marihuana jest legalna.
Dla mnie prawdziwa legalnosc to dopuszczenie do ogolnej sprzedazy.
Mozna sie zastanowic czy taka legalizacja nasionkow w ogole uderza w dilerka o co tez przeciez tutaj chodzi.Czy nie jest wprost przeciwnie skoro mozesz legalnie hodowac w domu a sprzedawac na lewo po konukrencyjnych cenach osobom ktorym sie nie chce nie maja na to czasu ani mozliwosci?Nie wiem jak to wyglada na przyklad w Niemczech.
W Holandii po dopuszczeniu marihuany do legalnej sprzedazy wrecz mniej osob pali bo nie jest to juz zakazany owoc wiec tak nie pociaga.
Po drugie taka legalizacja chyba nie daje zadnych korzysci finansowych z tytulu wplywu do budzetu kraju?Czy placi sie za pozwolenie na domowa hodowle?

Nie wydaje mi sie takze zeby w Polsce wsadzali za posiadanie skreta.W takiej na przyklad Belgii tez nie mozna wszystkiego bo co prawda jezeli zlapia cie z mniej niz 3 gramami towaru to tylko konfiskuja jednakze jezeli masz wiecej to mozesz zostac pociagniety do odpowiedzialnosci karnej.
franz pisze:A możesz mi powiedzieć jakie są według „The Economist” reguły demokratyczne a szczególnie chodzi mi o wolności obywatelskie. [ciach]
Prosze bardzo.Poczytaj sobie:
http://www.economist.com/markets/rankin ... id=8908438
Na dole masz link do pelnego raportu jezeli taki ogolny Ci nie wystarcza.

Dla leniwych lub nie znajacych dobrze angielskiego.
Zestawienie bada przestrzeganie procesu demokratycznego w kraju wolnosc slowa wyznania i sumienia trojpodzial wladzy poziom korupcjiudzial spoleczenstwa w wyborach odsetek analfabetyzmu udzial kobiet w sprawowaniu wladzy czy poziom przestepczosci.
franz pisze: A co do tego Senatora z USA co to przeciw Bogu pozew składał to możesz podać link lub cokolwiek, może choć podać jakieś szczegóły bo aż mi się wierzyć nie chcę. To nie możliwe bo w papierach trzeba podać dane osobowe oskarżonego, no wiesz imię nazwisko, miejsce zamieszkania itd. a jak można podać dane osobowe czegoś(kogoś) co prawdopodobnie nie istnieje? Ten senator nawet nie mógł by zgłosić wniosku o przestępstwie a gdzie tu pozew, może coś ci się pomyliło bo ostatnio czytałem o takim przypadku skarżenia Boga w Rumuni(konkretnie cerkwi prawosławnej) No i z tym: „jakos tego pozwu z miejsca nie odrzucono bo zostal oddany do rozpatrzenia” czyli co nie powinni go nawet rozpatrywać? Widzisz w U.S.A obywatela się szanuje i nawet najgłupsze wnioski się rozpatruje a to, że potem są odrzucane i pewnie przez prawników wyśmiewane to już inna kwestia.
Prosze ponownie:
http://wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html? ... caid=1482b

Tak tak w USA obywateli sie szanuje tam nie dochodzi do takiego deptania wolnosci (pomijajac slynne podsluchiwanie rozmow obywateli bez ich zgody ale czymze to jest wobec zakazu palenia we wlasnym ogrodku) i smiesznych procesow jakie maja miejsce w lewicowej Szwecji.Mam nadzieje ze wybaczysz sarkazm.
franz pisze:Pewnie, że byli ale co z tego skoro dyktatorów lewicowych a szczególnie morderców lewicowych było znacznie więcej!(no chyba, ze masz w tej kwestii jakieś wątpliwości to je przedstaw) [ciach]
Tak lewicowych dyktatorow bylo 17 z laczna liczba ofiar 13 milionow przy zaledwie 5 prawicowych ktorzy nastukali 4 miliony istnien ludzkich.
Ciezko uciec od sarkazmu.
Skoro dochodzimy do licytowania sie na ilosc i jakos dyktatorow to chyba cos jest nie tak nie sadzisz?

Wróć do „Kultura, polityka, wydarzenia”