Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mefiu
First love...United
Posty: 957
Rejestracja: 22 gru 2004, 17:29
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hull/Toruń

Post autor: Mefiu » 23 wrz 2007, 10:36

Nowy model, za który szczególnie chyba odpowiedzialny jest Queiroz, preferujący bardziej zachowawczą taktykę. Niestety, bo to nie leży w naturze United. Można chociażby spojrzeć na ustawienia drużyny z początku zeszłego sezonu. Ronaldo z Giggsem na skrzydłach, w środku Carrick ze Scholesem no i w końcu w ataku para nominalnych napastników - Saha, Rooney. Efekty? 5:1 z Fulham, 3:0 z Charltonem, wygrane z Watford, Tottenhamem. Grając pięknie dla oka, grało się również efektywnie, z dobrym skutkiem strzelając dużo bramek, a przy tym tracąc ich znikomą ilość.

Myślę, że z Chelsea jeśli zagralibyśmy w końcu dwoma nominalnymi napastnikami, mało istotne czy byłaby to para Saha - Wazza, czy Saszka - Carlitos. Jednak Francuz musi zagrać w tym meczu, dlatego że on jako jedyny ma warunki by wygrywać pojedynki główkowe z Terrym czy Carvalho. No i obok niego raczej Rooney, ale na nie więcej niż 60 minut. Nie chcę już widzieć Giggsa, jako tego oszukanego napastnika, bo najwzyczajniej w świecie on tam się nie spełnia, a i drużyna na tym nie zyskuje. Będzie chyba łatwiej zdominować środek pola, bo nie zagra Lamps, w ataku zabraknie Drogby, ale jest za to Scheva, z którym powinien sobie poradzić Rio, ale gorzej będzie z szybkim Kalou. Oby Vida dał radę :wink:

Edwin w wysokiej formie, podobnie jego koledzy z defensywy - Evra, Vidić i Rio, Brown tylko by nie popełnił jakiejś kiszki. Brak Lamparda to ułatwienie zadania dla będących w niezbyt wysokiej dyspozycji Carricka i Scholesa. Zobaczymy jak będą wyglądały nasze skrzydła. Pewniakiem jest Ronaldo, kto będzie po drugiej stronie? To już zależy od ustawienia drużyny. Mamy bardzo dobre karty w ręku, by w wygrać to spotkanie i mam nadzieję, że to wykorzystamy.

UNITED :!:

Wróć do „Anglia”