FC Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 23 wrz 2007, 12:01

:]

Jestem zadowolony. Uważam, że zagraliśmy dobry i oczywiście wygraliśmy w pełni zasłużenie. Szkoda, że pod koniec straciliśmy jakiegoś dziwnego gola (wszyscy tam się zatrzymali jakby gwizdek usłyszeli, ale mniejsza o to) bo lepiej by wyglądało kolejne 0 z tyłu, ale to nic. Ta bramka absolutnie nie wpływa na ogólny obraz gry defensywnej naszego zespołu a obraz ten prezentuje się świetnie :] To czego nie widzieliśmy w poprzednich sezonach to pressing. Teraz naprawdę potrafimy zagrać pressingiem i piłkę odbieramy daleko od swojego pola karnego. Linia defensywna gra naprawdę bardzo dobrze i mając taki spokój w tyłach można równie spokojnie czekać na bramki z przodu. W ataku wygląda to wciąż nieco gorzej, ale na szczęście mamy Leo :] Jaki jest Messi każdy widzi. Co tu dużo pisać :P Tym razem jeszcze Złota Piłka pewnie trafi do Kaki, ale w kolejnych latach Messi swoje dostanie :] Cieszy mnie również niezła gra Deco u którego chyba widać stopniową poprawę gry. To bardzo ważne dla nas. Szkoda, że jego akcja pod koniec pierwszej połowy nie przyniosła bramki bo bardzo ładnie uderzał i już widziałem to w bramce :P Poza tym jak zwykle świetnie Iniesta. Ależ ja go uwielbiam. Nie mogę się po prostu napatrzeć na jego grę. Ma wszystko co potrzeba. Już jest świetny a będzie jeszcze lepszy :P Henry'ego ratuje w zasadzie tylko asysta. Akcja przy której trafił w słupek rzeczywiście świetna (przyjęcie piłki = geniusz), ale tego co zrobił potem nie wypada nawet nazywać strzałem. Ja rozumiem, że chciał sprytnie ble ble ble, ale niech on broni się bramkami lepiej. Poza asystą i tą sytuacją to znowu nędza. Piąta kolumna w ataku. Domagałem się (i nie tylko ja) jego zejścia z boiska już dużo wcześniej bo byłem naprawdę podirytowany. Czuję, że jeszcze Francuz swoją grą jeszcze nie raz mocno potarga mi nerwy. Aczkolwiek przyjmijmy, że wczoraj w drugiej połowie grał lepiej niż w pierwszej a to już coś :lol: :roll:

Sędzia mnie momentami irytował bo albo sędziował zbyt aptekarsko albo fauli nie gwizdał. Nie mam na myśli tutaj żadnej stronniczości tylko ogólne sędziowanie. Karny oczywiście absolutnie prawidłowy. Obrońca przegiął :lol:

Generalnie zwycięstwo cieszy. Styl gry również niezły zważywszy na to, że gramy bez środkowego napastnika (Eto'o wróć!). W środę Saragossa, która wydaje się być łatwiejszym rywalem więc liczę na 3 punkty podobnie jak w sobotę (?) z Levante. Te kilka zwycięstw powinno nieco podbudować morale w drużynie.

Po dotychczasowych meczach można powiedzieć, że obrona świetnie, pomoc bardzo dobrze i tylko atak do poprawienia. Jak poprawimy atak to może być naprawdę bardzo dobrze :]

Wróć do „Hiszpania”