Nie widziałem tego meczu. Ale wydaje mi się, że wejście Emersona wcale nie miało na celu bronienia wyniku, bo Ancelotti nie jest głupi. Milanowi nie wypada świadomie oddawać inicjatywy takiej drużynie jak Parma, zwłaszcza w momencie, kiedy wynik jest niepewny. Z resztą Emerson zastąpił Brocchiego, a zatem piłkarza grającego na tej samej pozycji co Brazylijczyk. Emerson jest doświadczony i miał duży zapas sił. Także nie sądzę, by Ancelotti tą zmianą chciał dużo zmieniać. Raczej tylko kontynuować to, co grane było wcześniej zmieniając tylko jednego z wykonawców. Z kolei wprowadzenie Gourcuffa byłoby posunięciem wyraźnie ofensywnym, co jakby nie patrzeć wiąże się ze sporym ryzykiem i wszyscy by teraz krytykowali Carlo (przy braku zwycięstwa) czemu prowadząc 1:0 poszedł w przód osłabiając tyły. Z punktu widzenia taktycznego Ancelotti zrobił bardzo sensownie i tu nie można mieć do niego pretensji. W końcu Emerson nie wszedł np. za Pirlo czy Kake, żeby zarzucać mu chęć bronienia wyniku. Kiedy na boisko miałby wejść Francuz to zapewne za Seedorfa albo Pirlo, ale doświadczenie tej dwójki też swoje w takich sytuacjach robi.mete pisze:nie chodzi mi o to ze Gourcuff jest lepszym pilkarzem niz Emerson bo nim nie jest Emerson ma juz swoja marke ale walory czysto ofensywne przemawiaja za francuzem i to on powinien wejsc a nie Emerson bo 1-0 to nie jest wynik do bronienia



