Juventus cz.2 (zbiorczy)

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: maestro » 23 wrz 2007, 13:20

No no co jest :> :P za 2 godz taki spektakl, a tu cisza?? Będą bany :]

Wszystko wskazuje na to, że na prawym skrzydle zagra jednak Hasan :) w kadrze znalazł się także Grygera ale osobiście wątpię czy Ranieri pozwoli mu rozegrac cały mecz. Dziś czeka nas wojna, na śmierć i życie :P Mecze pomiędzy Juve i Romą zawsze dostarczały dużo emocji, często padało dużo bramek. Juventus ma coś do udowodnienia ale to chyba na Romie będzie ciążyła większa presja. Jak juz gdzieś pisałem, psychika w tym meczu będzie miała duże znaczenie. Mamy piłkarzy, którzy wcale nie ustępują Rzymianom, mamy Mistrzów Świata przecież :] Roma nie straciła jeszcze bramki ale wszystko co dobre (dla Rzymian) szybko się kończy. Alex, Nedved, David, Gigi, oni sa w stanie przesądzić o losach każdego spotkania. Oni będą musieli poderwać mniej doświadczonych kolegów do walki. Nie oczekuję cudów, szczerze nie spodziewam się zwycięstwa ale jestem całym sercem za Juve i zdobycie punktów jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Mamy potencjał. Minie troche czasu, zanim zaczniemy go w pełni wykorzystywać ale w takich meczach uczymy się najwięcej :) Liczę na otwarty mecz. Roma na pewno ruszy do ataku, a my nie możemy murować bramki, bo jednak obrona gra hmm nierówno :lol: i to się raczej nie opłaci. Wybaczę i zrozumiem ewentualną porażkę ale chcę widzieć dobrą, ambitną grę. Chcę widzieć jak Juventini gryzą trawę i zostawiają na boisku 2x więcej zdrowia niż zwykle. Roma jest w formie ale nie grają tam jacyś nadludzie, Roma jest nieobliczalna i jej też przydarzają się wpadki. Przy odrobinie szczęścia dobry wynik jest jak najbardziej możliwy. Wystarczy jeden rzut wolny, jedna czerwona kartka (dużo nie trzeba :lol: ) i może być różnie. Do boju Bianconeri, dokonajmy niemożliwego! :]

Wróć do „Włochy”