AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 23 wrz 2007, 14:59

Nie wiem, nie wytłumaczę Ci, dlaczego wszedł Cafu. Być może Carlo na niego liczył, że może jeszcze sporo wnieść do ofensywy przeciwko podmęczonemu rywalowi. Wszyscy wiemy, jak Cafu potrafi czasem zagrać. Fakt, nie te lata i jego rajdy nie są już taką ozdobą meczów, jak niegdyś, ale nadal ma co pokazać. Była 80 minuta spotkania, Oddo zostawił na boisku sporo sił i Ancelotti zapewne liczył na powiew świerzości w wykonaniu Brazylijczyka. Cóż, przeliczył się.

Dlaczego Gila akurat za Seedorfa? Mimo wszystko wiemy jaką rolę w Milanie odgrywa Pirlo. To on jest tym głównym reżyserem gry Rossonerich w ofensywie. Prawdopodobnie właśnie dlatego zszedł Seedorf. Gdyby boisko opóścił Pirlo, to dla mnie rzeczą naturalną byłoby wejście Gourcuffa. Tylko zmian więcej do dyspozycji Ancelottiego nie było. Podkreślam, że to są tylko moje domysły i to, co zaobserwowałem wczęsniej, bo meczu z Parmą nie oglądałem i nie wiem kto jak się prezentował. Dodatkowo być może Carlo uważa, że Francuz nie jest jeszcze gotowy na wejście w tak trudnym momencie, na taką odpowiedzialność.

A gra jednym napastnikiem bierze się po pierwsze z tego, że Milan wiele już tą taktyką wygrał i mają do tego schematu ogromny respekt. Ciągle tylko ten wariant gry doskonalą. Ale nie zapominajmy też o tym, jak gra Kaka, który często podczas spotkań bawi się w fałszywego napastnika wbiegając w pole karne. No i co również ważne - ilość napastników w kadrze Milanu. Być może Ancelottti chciał sobie zostawić większe pole manewru. Trudno grać dwoma napastnikami mając ich właśnie tylu do dyspozycji. Tylko Inzaghi i Gilardino mogą stanowić o sile tej formacji w Milanie, a przecież są oni do siebie na dodatek dość podobni w stylu gry. Ronaldo obecnie jest niedysponowany, a ostatni snajper w Milanie - Aubameyang to chyba jeszcze nie to, co kibice na San Siro chcą oglądać...

Wróć do „Włochy”