AS Roma (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Yukasz
Basket fan hooligan
Posty: 6363
Rejestracja: 27 sie 2005, 13:17
Reputacja: 0
Lokalizacja: Muzeum Ziemi Podlaskiej, ul. Alternatywy 4, Wiórkowo

Post autor: Yukasz » 23 wrz 2007, 17:30

Rzesz kuźwa co sie stao sie :zgon: W drugiej połowie dominacja Romy, mieć tyle sytuacji, Perrotta już spierdzielił w tym sezonie drugą identyczną akcję a na dodatek boczny wałek gwizdał spalonych których nie było. Później ta czarna owca odjebała aut w drugą stronę :roll: O co z tym autem chodziło bo chińskiego perfekt jeszcze nie umiem :P Remis jak dla mnie niezasłużony mimo że Del Piero powinien strzelić dwie bramki choć ten karny mimo że zasłużony to nie powinien mieć miejsca w takiej sytuacji ale Cicinho trochę się nie popisał. Gdyby Juve nie grało z Romą to byłoby mi żal Del Piero bo to dobry piłkarz jest. A w tej jego pierwszej sytuacji w I pol juz widziałem piłkę w naszej bramce. I nie wygrać meczu przy takim szczęściu a bawić sie w kotka i myszkę zamiast strzelić jeszcze ze dwa gole. Normalnie witki opadają :zgon:
Jeszcze kilka dni przed meczem byłem spokojny o wynik, dziś już miałem pewne wątpliwości bo jednak Juventus to Juventus i w składzie ma kilku dobrych graczy a na dodatek za nami wszystko przemawia a to z reguły nie jest dobry prognostyk. Jeszcze w I poł. miałem obawy bo Juve groźnie atakowało dzięki czemu był niezły meczyk choć ja bym wolał oglądać spotkanie jak ostatnio z przeciwnikami Barcy którzy nic nie grali. W drugiej połowie po tym co widziałem byłem generalnie spokojny i czekałem tylko na podwyzszenie rezultatu... czekałem, czekałem aż naszła mnie obawa ze niemal koniec meczu a tu wciąż jedynie 2:1 a w futbolu wystarczy jedna sytuacja. No i stao sie :zgon: A tak to w całym meczu obrona Juve delikatnie mówiąc potwierdziła to co wcześniej o niej słyszałem - nie idzie im najlepiej :lol: Ale nasza momentami też sie gubiła a gol Trezeguet to porażka na całego choć przy drugiej wiele lepiej nie było :( Jak kuwa można czekać przed bramką na piłkę zamiast do niej ruszyć czy też kryć powietrze a nie obrońcę. Totti - jemu powinni pomniki stawiać. Pierwsza bramka wyglądała jak starcie profesora Tottiego z juniorem Crisctio i nie chodzi mi tu o wiek ale szczególnie o to jak zagrali - ładne zastawienie się Tottiego (w którym ja nie widziałem faulu) i marsz na bramkę. Dziś wygrany mecz został zremisowany a mecz z Juve był dopiero początkiem maratonu: środa - Violka (w), sobota - Inter (d), wtorek - MU (w) :roll: Ech... :cry:

Juventusie witamy w Serie A :maruda: I żeby mi to było ostatni raz :naughty:

Edyta:
A najgorsze w tym wszystkim jest to że Juve mimo wyniku 1:2 nie rzuciło się jakoś specjalnie do ataku aby strzelić gola a mimo to to im się udało :evil:

Wróć do „Włochy”