ale odpowiesz w końcu jak ma się gra Cesca w reprezentacji, do tego, ze ja powiedziałem o nim, że dla mnie to w tej chwili najlepszy gracz świata ?
Bo zdaje się, że chciałeś udowodnić, że Cesc gra słabo w kadrze, wiec nie może być najlepszy na świecie. Wiec powiedz mi ile Cesc grał w tym sezonie w kadrze [czyli od momentu, jak go uważam za najlepszego gracza świata]
Po czesci uzasadnienie jest nizej pod cytatem Rozy. Zawodnik, o ktorym mowi sie, że jest najlepszy na świecie musi poprostu to pokazywać w kazdym spotkaniu i nie schodzić ponizej okreslonego poziomu, a Cesc moze poza jednym spotkaniem na Mistrzostwach Świata nic dobrego w reprezentacji nie pokazał, a dostawał pewne szanse. Nie ma usprawiedliwienia, że gra jedno spotkanie na 5 miesiecy, ze mało sie zgrał z ekipa, bo spokojnie mozna podać zawodnikow, ktorzy radza sobie lepiej a maja mniejsze doswiadczenie. I co to moze oni sa lepsi, bo takze radza sobie wysmienicie czy dobrze w klubie.
Jeden wniosek wg. mnie uznam go za najlepszego pilkarza na świecie, a przunajmniej w 3 w momencie kiedy bedzie jak Pedersne w żuzlu nie wazne gdzie czy na stucznym torze czy naturalnym prezentuje rowny poziom nie schodzac ponizej niego.
Nie pisałem nic o statystykach w rperezentacji, bo nawet ich nei ogldałem. Postawe Cesca w meczach mozna spokojnie ocenic ogldajac owe mecze. Cesc nie radził sobie z rozgrywaniem piłki, nie rozumial sie z partnerami, nie angazował sie w rozgrywanie, choć jego pozycja własnie tego wymagała. Jakie statsy ci to zaobrazuja. W meczu z bodajze z Lichtensteinem zaliczył gola badz asyste i to miałoby znaczyć, że zagrał dobrze. Moze własnie tak, tlyko tak naprawde był w gronie najsłabszych.RóżA pisze:Stąd właśnie padło moje pytanie o statystyki Fabregasa w reprezentacji. No ale przecież Ty ich nie posiadasz, więc skąd możesz wiedzieć, że



