Tevez w końcu strzelił i ogólnie mozna go pochwalić bo zagrał niezły mecz. Bramka w miarę ładna a asysta Giggsa fantastyczna. Poza tym Walijczyk nie błyszczał zanadto ale grając na skrzydle prezentuje się o niebo lepiej niż jako fałszywy napastnik. Piłkarzem meczu był dla mnie Carrick. Bardzo dobry mecz Anglika, kreatywny, świetne podania, dobry w defensywie. Na tle (kolejny raz) bezbarwnego Rudego błyszczał. W takiej formie to Carrick powinien grać na środku pomocy z Hargreavesem.
Ronaldo dzisiaj tylko poprawnie, niczym wielkim się nie wyróżnił.
U Rooneya widać jeszcze braki po przebytej kontuzji ale myślę, że z każdym meczem będzie prezentował się coraz lepiej. Gdyby Cech nie popisał się genialną interwencją w 2 minucie mielibyśmy piękną bramkę już na początku.
Saha mimo, że karnego w pewnym sensie wymusił i grał tylko 20 minut pokazał się z dobrej strony. Nie wiem czemu Fergie nie wystawia go w pierwszym składzie. Francuz ma formę, głód gry i moim zdaniem to on powinien być pewniakiem w ataku póki jest zdrowy a ktoś z dwójki Tevez-Rooney uzupełnieniem.
Oddzielne pochwały dla obrony. To piąty kolejny mecz na 0 z tyłu. Ferdinand i Vidic tak jak przez większość zeszłego sezonu nie do przejścia. Nie pograli sobie przy nich ani Sheva, ani Pizzaro, ani Kalou. Boki obrony również świetnie. Evra nas już przyzwyczaił do świetnej gry. W dodatku po faulu na nim powinien być karny. Za to Brown choć czasami sprawia, że drżę patrząc jak zmierza w kierunku piłki to dziś zagrał świetnie na prawej stronie i był nie do przejścia.
Edwin bezrobotny.
Dobry mecz Diabłów, Liverpool złapał zadyszkę, Chelsea jeszcze w szoku, trzeba grać swoje i czekać na jakieś potknięcie Kanonierów



