Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
mistyk
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2463
Rejestracja: 25 sie 2006, 10:11
Reputacja: 0
Lokalizacja: Toruń

Post autor: mistyk » 24 wrz 2007, 10:54

Naprawde mozecie byc szczesliwi, ze z taka gra udalo wam sie wywiezc jeden punkt, na ktory zreszta tak naprawde nie zasluzyliscie, ale ile to juz bylo takich spotkan w zeszlym sezonie ;p

Naprawde nie spodziewalem sie, ze Real zagra tak slabo. Zero pomyslu na gre, ograniczanie sie glownie do prob ataku z kontry, srodek pomocy, ktorego na dobra sprawe nie bylo. Szkoda mi Valladoid bo naprawde zaslugiwali na zwyciestwo. Gdyby Lorrente wykorzystal "prezent" od Casillasa w ostatniej minucie...

Pomijam fakt, ze sedzia nie byl najwyzszych lotow i moze dobrze, ze poprowadzil meczu do konca.

Szkoda, ze Orlowski znowu nie spytal, ktory Real jest prawdziwy: czy ten z meczu z Villareal czy ten z wczorajszego meczu.

Mysle, ze po wczorajszym meczu Schuster szybko swojemu asowi nie da odpoczac.

Wróć do „Hiszpania”