Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18626
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2444
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 19:26

Mecz z Betisem będzie bardzo ważny. Z Valladolid nie przegraliśmy i wciąż jesteśmy liderem. Z tego względu nie ma co się łamać, trzeba po prostu robić swoje i chyba właśnie takie podejście panuje obecnie w Realu. Jeśli pokonamy Betis wszystko wróci na właściwe tory, jeśli nie wygramy to wtedy na pewno trochę się to wszystko może odbić na pewności siebie u piłkarzy. Nie oczekuję miazgi (czy Joga Bonito) w najbliższym meczu. Chcę tylko pewnego zdobycia trzech punktów, tak aby nikt nie mógł powiedzieć, iż na nie nie zasłużyliśmy. Wszystko po to, aby prasa (ta źle nam życząca :P ) nie miała pretekstu do prób psucia atmosfery w naszym zespole. Żeby nikt nie wymyślił, że jest jakiś konflikt, że ktoś się buntuje i że pali nam się grunt pod nogami. Bardzo podoba mi się podejście piłkarzy po spotkaniu z Valladolid - oni zagrali wspaniałe zawody i wynik jest sprawiedliwy. Nieważne, że wynik sprawiedliwy nie jest. Ważne, żeby przyczyn straty punktów nie szukać w tym, że to my zwaliliśmy robotę i może nie jesteśmy tacy mocni jak myślimy? Podziała to na nas orzeźwiająco i będzie dobrze. To sprawi, że na pewno nigdy nie zlekceważymy rywala, aczkolwiek nie wierzę, że doszło do tego wczoraj. Rywal był bardzo mocny i zasłużył na urwanie nam punktów. Reszta zchodzi na dalszy plan, robimy co do nas należy i interesuje nas tylko Betis.

Wróć do „Hiszpania”