Podobnie jak Zico uważam, że zagraliśmy najlepszy mecz w sezonie (nie oglądałem tego z Udine, bo siedziałem z jakimis pijakami w WLKP). Czasami tak po prostu bywa, że sie remisuje i trudno na to poradzić. Niefrasobliość w pierwszej minucie, głupi karny. Ta sytuacja co sie tak kotłowało pod bramką Amelii, to nie wiem jakim cudem nie wpadło do sieci. Chyba tego dnia bóg ubrał koszulke Livorno. Co do zawieszenia Maicona to jest to śmieszne, oczywiście czerwona kartka zasadna, ale dwa mecze to maksymalnie powinien dostać. Chlop nie ma szczescia do gry w Livorno, choć poprzednia kartka był jeszcze bardziej idiotyczna i niesprawiedliwa. Najważniejsze, że inni tez potracili punkty.



