Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18567
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Kluchman » 24 wrz 2007, 22:04

jezzo pisze:Uuu, to dobrze, że nie jesteś trenerem Chwalić trzeba na równi z ganieniem. Ludzie lubią dowiadywać się, że ich praca jest zauważona i pochwalana, to często motywuje ich do jeszcze lepszej pracy.

Poza tym nikt tu nikogo nie wychwala pod niebiosa ani nie wynosi na piedestał, a więc nie rozumiem po co ten cały wywód. A że to gra zespołowa? To co mamy nie oceniać zawodników? Ile razy się zdarzało, że jeden zawodnik wygrywał wiele spotkań dla jakiejś drużyny, też go nie będziesz chwalił wtedy, bo to gra zespołowa? Bez sensu takie rozumowanie.
Ja akurat mówię tylko, że inaczej wygląda taka ocena wewnątrz klubu, a inaczej u kibiców. Nie wiem o co dokładnie chodziło Bartkowi. Ale powiem Ci mój punkt widzenia. Owszem możemy sobie chwalić środkowych obrońców i jak chcesz to sobie to rób, ale ja akurat patrzę jak zespół zaprezentował się ogólnie, bo to jest najważniejsze, a pochwały dla pojedynczego zawodnika też się zdarzają, ale tylko w przypadku, kiedy naprawdę się wyróżnił :wink:

A co do ganienia. Owszem jest to czasem potrzebne, ale (!) nie w kontekście do konkretnego zawodnika. Bardziej w celu zmotywowania całego zespołu, jeśli gra słabo. Jakieś krzyki, ostre słowa w szatki nie są kierowane do konkretnego gościa, jeśli coś w tej sferze nie pasuje to po prostu robi się zmianę. Takie "pobudzenie" jest stosowane do ogółu, całej grupy i wtedy faktycznie może przynieść dobry efekt. Tu też wiele zależy od mentalności trenera, bo nie każdy krzyczy, wielu woli merytoryczną, spokojną rozmowę.
Ostatnio zmieniony 24 wrz 2007, 22:06 przez Kluchman, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Hiszpania”