Co za koleś. Nawet nie zaprzeczał. Chociaż to w pewnym sensie pomogło w tym by dostać łagodniejszy wyrok. Czy rzeczywiście odsiedzi te 4 lata? W zależności ile miał tej kokainy.onet.pl pisze:Słynny bokser amerykański Mike Tyson został uznany przez sąd w Mesa (Arizona) winnym posiadania narkotyków i prowadzenia samochodu pod ich wpływem. Grożą mu cztery lata i trzy miesiące więzienia. Wyrok ma zapaść 19 listopada.
Tyson, zwany "Bestią", spokojnie odpowiadał na pytania sędziego. Nie zaprzeczył, że 29 grudnia ubiegłego roku wracał z klubu nocnego pod wpływem narkotyków i że znaleziono przy nim kokainę.
Kariera Tysona, najmłodszego zawodowego mistrza świata wagi ciężkiej w historii (tytuł zdobył mając 20 lat) była naznaczona wieloma skandalami, m.in. siedział w więzieniu za gwałt, odgryzł podczas walki część ucha Evanderowi Holyfieldowi. Po raz ostatni boksował 12 czerwca 2005 roku, przegrywając w Waszyngtonie z mało znanym Irlandczykiem Kevinem McBride'em.



